- To jest polskie zgłoszenie - potwierdził w
TVN24 Sławomir Nowak. Według szefa gabinetu politycznego premiera, kandydatura Cimoszewicza jest dowodem na to, że koalicja, polski rząd, kluby parlamentarne potrafią się wznieść ponad podziały polityczne. - Polska powinna dawać Europie to co ma najlepszego, szeroką reprezentację biało-czerwonych - mówił Nowak.
Nowak przekonywał, że trzeba wykorzystywać ludzi "kompetentnych i dobrych, a nie dlatego, że mają jakąś etykietę polityczną na czole". - Uznaliśmy, że premier Cimoszewicz ma większe szanse niż inny polski kandydat w tym starciu dlatego, że jest pewien układ sił w Radzie Europy, bo to decyduje o tym Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy - mówił.
Cimoszewicz jest kolejnym znanym politykiem lewicy, który zbliża się do rządu i Platformy Obywatelskiej. Niedawno PO ogłosiła, że z jej list wyborczych do Parlamentu Europejskiego wystartuje Danuta Huebner.
Bez listy lewicy "Gazeta Wyborcza" przypomina, że Cimoszewicz - były premier i marszałek Sejmu, obecnie senator - do niedawna próbował doprowadzić do zjednoczenia lewicy na wybory do Parlamentu Europejskiego. Gdy
SLD odrzucił jego ofertę, odmówił startu w wyborach.
Rada Europy - nie mylić z instytucjami Unii Europejskiej - to organizacja międzynarodowa, która skupia niemal wszystkie, poza Białorusią, kraje Europy, w tym Rosję. Powstała w 1949 r., zajmuje się przede wszystkim ochroną praw człowieka.