Bartoszewski: Steinbach dla Polski jest jak antysemita dla Izraela

Władysław Bartoszewski mówił w TVN24, że nie należy przypisywać Erice Steinbach nadmiernego znaczenia. Dodał, że w związku z wycofaniem jej kandydatury nie ma poczucia zwycięstwa, ale ma poczucie uczciwie wypełnionego zadania.
Według niego rząd niemiecki jest nastawiony do Polski życzliwie i poważnie - co wywnioskował po rozmowie z kanclerz Angelą Merkel, do której doszło 16 lutego w Berlinie.

Bartoszewski negatywnie odniósł się do działalności Eriki Steinbach. Podkreślił, że zajęła się polityką w wieku czterdziestu kilku lat i kiedy on w 1983 r. w Bonn mówił o wypędzonych, ona w tym czasie na ten temat milczała. - To jej sprawa - ocenił. I dodał: - Ona konsekwentna była w jednym: w negatywnym ocenianiu Polski i Polaków, w odrzucenia porozumienia z Polską, w przypisywaniu Polakom diabolicznych zamiarów wobec Niemców w ogóle.

"Steinbach jest antypolką"

- Steinbach tak się nadaje do pertraktacji z Polską jak zdecydowany antysemita do pertraktacji z Jerozolimą - powiedział Bartoszewski. - Ona jest antypolką - dodał.

Powiedział, że Steinbach ma do tych odczuć prawo, ale powinna otwarcie powiedzieć, że nie lubi Polski i Polaków i im nie ufa.

Profesor cieszy się, że zrozumienie dla działań Polski ws. Steinbach znajdujemy u papieża Benedykta XVI. - Ani słowem nagany ani dystansu nie odnosi się do działań na rzecz porozumienia z Niemcami - powiedział.

Rada poświęcona wysiedleń bez Steinbach

Prezydium niemieckiego Związku Wypędzonych zrezygnowało w środę z nominowania swojej szefowej Eriki Steinbach, do rady fundacji poświęconej wysiedleniom. O zablokowanie tej nominacji zabiegali m.in. prof. Władysław Bartoszewski i premier Donald Tusk. Prezydium Związku Wypędzonych zdecydowało, że jedno z przyznanych mu miejsc w radzie fundacji pozostanie nieobsadzone.