Według marszałka Sejmu decyzja Prezydium Sejmu w tej sprawie była oczywista. Bronisław Komorowski wyjaśnił, że wszystkie kluby wiedzą, że nie ma takiego obyczaju, by ministrowie na piśmie przedstawiali swoje wystąpienie. Dodał, że posłowie powinni słuchać, notować, uczestniczyć w debacie, a oprócz tego dostępny jest stenogram wystąpienia ministra.
Natalii-Świat: Bez informacji pisemnej nie możemy dyskutować Posłanka
PiS Aleksandra Natalii-Świat weszła na mównicę od razu po tym, jak minister finansów Jacek Rostowski zakończył sprawozdanie na temat budżetu. Powiedziała, że brak informacji pisemnej na temat uniemożliwia merytoryczną dyskusję na ten temat. Poprosiła o przełożenie debaty na temat sprawozdania.
Za dużo liczb do zapamiętania Posłanka przypomniała, że rano jej klub składał wniosek o przesunięcie tego punktu obrad do czasu uzyskania na ten temat informacji pisemnej. - Pan minister podał cały szereg informacji, danych, liczb co do których nikt nie będzie miał szansy się ustosunkować - mówiła Natalii-Świat. Wyjaśniła, że tak wiele liczb trudno jest zapamiętać. - Jesteśmy wdzięczni za wystąpienie ministra, ale merytoryczna dyskusja jest teraz absolutnie niemożliwa w takich warunkach - podkreślała.
Wicemarszałek Kalinowski po konsultacji z marszałkiem Komorowskim nie zdecydował się na przełożenie debaty.
Dziś w Sejmie minister Jacek Rostowski przedstawiał dziś informację rządu na temat sytuacji budżetu państwa w kontekście doniesień medialnych dotyczących zaległości finansowych ministerstw.
Sprawozdanie budżetowe ministra finansów Minister podał, że według wstępnych danych dochody podatkowe i niepodatkowe budżetu osiągnęły poziom 96,9 proc. planowanych wielkości. Dochody z Unii Europejskiej i innych źródeł niepodlegających zwrotowi wyniosły 15 mld 225 mln zł, czyli 43,2 proc. planu.
Minister poinformował, że rząd nie zawaha się, jeśli konieczna będzie nowelizacja tegorocznego budżetu państwa. Zaznaczył także, że w ubiegłym roku - według wstępnych szacunków -
deficyt budżetowy był o 3 miliardy złotych niższy niż planowano. Minister powtórzył, że rząd zredukuje tegoroczne wydatki budżetowe o blisko 20 miliardów złotych.