"Perspektywa wstrzymania planów rozmieszczenia elementów tarczy antyrakietowej w Polsce i Czechach przez prezydenta Baracka Obamę wystawia te kraje do wiatru" - napisał dziennik "Financial Times".
Fot. Damian Kramski / AG
Sierpień 2008 r., Redzikowo. Wizyta premiera Donalda Tuska i szefa MON Bogdana Klicha
"Wielokrotnie ponawiane aluzje, że nowa administracja w Waszyngtonie może wycofać się z planów instalacji wyrzutni w Polsce i radaru w Czechach, były powodem do rosnących obaw dla rządów obu państw, które zgodziły się, by te elementy tarczy antyrakietowej były umieszczone na ich terytorium" - podkreślił dziennik, który w tekście powołuje się na europejskie źródła dyplomatyczne.
"FT" przypomina, że zgoda Warszawy i Pragi na podpisanie odpowiednich umów z Waszyngtonem zirytowała Rosję i była społecznie niepopularna. Oba rządy w elementach tarczy dostrzegały sposób na nawiązanie z Waszyngtonem współpracy w zakresie bezpieczeństwa, co byłoby swego rodzaju "polisą ubezpieczeniową" na wypadek rosyjskiej agresji.
"Obama ma dużo spraw na głowie"
Według "FT" oficjalnej decyzji Waszyngtonu w sprawie tarczy nie można spodziewać się w krótkim czasie. Wysoko postawiona osobistość amerykańska powiedziała dziennikowi, że administracja Obamy poświęca uwagę tej sprawie, ale ma też wiele innych spraw, którymi musi się zająć.