"PB": Analitycy o złotym: Najgorsze już minęło

jag, PAP
2009-03-03 , aktualizacja: 03.03.2009 00:00
A A A Drukuj
Zdaniem specjalistów, na których powołuje się "Puls Biznesu", w końcu marca za euro zapłacimy 4,57 złotego, a za franka szwajcarskiego - 3,06 zł.
Choć początek miesiąca nie był tak udany dla polskiej waluty, to większość ekonomistów ankietowanych przez "Puls Biznesu" uważa, że najgorsze minęło. Według średniej oczekiwań dwunastu analityków, na koniec miesiąca za euro trzeba będzie zapłacić 4,57 zł, za dolara - 3,58 zł, a za franka 3,06 zł.

Przełomu nie należy się jednak spodziewać - tylko czterech analityków obstawia rychły powrót kursu franka poniżej 3 zł. I tylko jeden prognozuje, że kurs euro spadnie poniżej 4,50 zł. Największy pesymista zakłada nawet dość istotny wzrost kursu euro - do 4,77 zł.

Analitycy pytani przez "PB" oceniają, że do umocnienia złotego konieczna jest poprawa nastrojów inwestorów na rynkach akcji. Zdaniem Marcina Mrowca, ekonomisty Pekao, najgorsze mamy już za sobą. Złoty powinien teraz powoli odrabiać straty. - Ruch może być dość silny, bo złoty jest mocno niedowartościowany, a potem przyjdzie czas na bardziej umiarkowane zmiany - przewiduje ekonomista Pekao.

Nie wszyscy są jednak tak optymistyczni. - Spodziewam się, że w krótkim terminie złoty może złapać oddech. Wciąż jednak istnieje poważne ryzyko dalszego osłabienia. Dlatego obstawiam, żę za miesiąc za waluty trzeba będzie płacić więcej niż dziś - powiedział "PB" Marcin Mróz z Fortis Banku.

Złoty się umacnia

- Kurs złotego we wtorek przed południem rósł zarówno wobec euro i dolara. Analitycy oceniają, że ta tendencja może być kontynuowana w drugiej części sesji, bo awersja do ryzyka może nieco słabnąć na światowych rynkach.

We wtorek ok. godz. 9:40 za jedno euro płacono 4,7267 zł, a za dolara 3,7328 zł. Kurs euro/dolar wynosił 1,2660.

W poniedziałek ok. godz. 17:00 za jedno euro płacono 4,7681 zł, a za dolara 3,7868. Kurs euro/dolar wynosił 1,2578.

Podziel się