MON nie ma pieniędzy na zabranie żołnierzy z Czadu

tan
01.03.2009 , aktualizacja: 01.03.2009 23:18
A A A Drukuj
Bogdan Klich Fot. Tomasz Wawer / AG Bogdan Klich
Armia nie ma pieniędzy na przetransportowanie żołnierzy z misji w Czadzie - alarmuje "Dziennik". Chodzi o wysokie koszty transportu, głównie sprzętu. Jak MON chce wyjść z sytuacji? Zamierza złożyć wniosek o przedłużenie misji, która miała zakończyć się 31 maja. Jeśli żołnierze zostaną dłużej, koszty zostaną przerzucone na ONZ.
Polski żołnierz w bazie Iriba
Polski żołnierz w bazie Iriba
"Dz" w swoim tekście przypomina, że wycofanie naszych żołnierzy z afrykańskiej misji miało być jednym ze sposobów na wprowadzanie oszczędności w MON. Tymczasem minister Bogdan Klich przyznał "Dziennikowi", że premier już zgodził się przedłużenie misji.

- Premier już się zgodził na to, aby opóźnić wycofanie wojska z Afryki do jesieni tego roku. Przygotowujemy wniosek do prezydenta o przedłużenie misji do tego czasu - cytuje "Dz" Klicha.- Rozmawialiśmy z ONZ. Jeżeli polskie wojsko zostanie w Czadzie pod flagami Organizacji do jesieni, to pokryje ona koszty wycofania naszych żołnierzy i odkupi od nas część zgromadzonego tam sprzętu. Zaoszczędzimy 35 mln zł - tłumaczy dalej minister.

"Wrócą, jak przestanie padać"

Minister zapowiedział, że wojsko wróci do kraju najdalej "po zakończeniu pory deszczowej". Oznacza to termin nie wcześniejszy, niż koniec października.

Ministerialny plan wycofywania żołnierzy nie tylko z Czadu, ale i Libanu, oraz Wzgórz Golan, spalił na panewce. Miało to przynieść oszczędności, a tymczasem brakuje pieniędzy na sam transport. Jeszcze w marcu na Wzgórza trafi więc kolejna zmiana polskich żołnierzy. - Wrócą do końca roku - uspokaja Klich.

- Utrzymanie przez rok żołnierzy w Czadzie, Libanie i na Wzgórzach Golan to około 100 mln zł. Takie oszczędności MON może zrobić dopiero w przyszłym roku - cytuje "Dziennik" byłego wiceministra obrony Janusza Zemkego.

Łącznie resort wydaje na misje około 770 mln zł rocznie.

Podziel się