Prezydent: Ta zbrodnia zerwała nić zaufania między Polakami i Ukraińcami

jg, IAR, PAP
28.02.2009 , aktualizacja: 28.02.2009 19:12
A A A Drukuj
Prezydent Lech Kaczyński powiedział, że do tragedii na Wołyniu nie doszłoby, gdyby nie ówczesna tragiczna rzeczywistość. Lech Kaczyński uczestniczył w obchodach 65. rocznicy zagłady wsi Huta Pieniacka, w dawnym województwie tarnopolskim, obecnie na Ukrainie. W uroczystościach brał też udział prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko.
Lech Kaczyński powiedział, że Hitler i Stalin chcieli władać ziemiami Ukrainy według zasady "dziel i rządź". Stosując tą zasadę okupanci nastawili do siebie wrogo nacje zamieszkujące tę miejscowość. Jak podkreślił polski prezydent, ta zbrodnia zerwała nić zaufania między Polakami i Ukraińcami.

Lech Kaczyński przypomniał, że w Hucie Pieniackiej mieszkali niemal wyłącznie Polacy. Spotykali się z sąsiadami - Ukraińcami, Żydami, Ormianami z okolicznych miejscowości. Ta społeczność została podzielona, skłócona, i częściowo wymordowana podczas drugiej wojny światowej - podkreślał prezydent.

Prezydent powiedział, że jego wizyta w Hucie Pieniackiej to kolejny krok do pojednania polsko-ukraińskiego.

Prezydent wyraził nadzieję, że Polacy i Ukraińcy nigdy nie staną przeciwko sobie, a tragedia czasów wojny się nie powtórzy. Lech Kaczyński zaapelował również by nie fałszować historii. Jak podkreślał, wspólne dzieje to wiele doniosłych wydarzeń, ale trzeba mówić całą prawdę, nawet bolesną. "Strategiczne partnerstwo wymaga rzetelnego spojrzenia na przyszłość, aby nie powtórzyły się błędy z przeszłości" - mówił Lech Kaczyński.

Prezydent zauważył, że Polskę i Ukrainę łączą wzorowe stosunki, co jest dowodem ogromnego postępu, jaki dokonał się w ostatnich kilkunastu latach. To - zdaniem Lecha Kaczyńskiego - umożliwi także podjęcie kontrowersyjnych tematów ze wspólnej historii. Zdaniem prezydenta, warto podjąć to wyzwanie z myślą o młodym pokoleniu.

"Jeden z najokrutniejszych momentów w historii ludzkości"

Ukraiński prezydent Wiktor Juszczenko uważa, że wydarzenia sprzed 65 lat w Hucie Pieniackiej bez wątpienia można zaliczyć do najokrutniejszych momentów w historii ludzkości.

Ukraiński prezydent przypomniał, że w tamtych czasach, gdy ścierały się ze sobą dwa totalitaryzmy, przelano krew milionów niewinnych ludzi. Juszczenko zgodził się ze słowami Lecha Kaczyńskiego, że musimy pamiętać nie tylko o historii, ale także o tym, jakie dziś są Polska i Ukraina. - Wspólne dzieje tych państw są bardzo trudne skomplikowane, ale oba narody na wieki podały sobie rękę - dodał. Podkreślił też, że nie może być wolnej Polski, bez wolnej Ukrainy - i odwrotnie.

Juszczenko przypomniał, że jego kraj ma za sobą wiele tragicznych momentów, ale historia nie powinna odbierać Ukrainie szans na przyszłość. Dlatego dziś wspominany tragedię wsi Huta Pieniacka, ale też patrzymy w przyszłość, zarówno Ukrainy, jak i całej Europy - dodał prezydent Ukrainy.

Wymordowano mieszkańców, wieś spalono

Obchody odbywają się w miejscu, gdzie kiedyś była wieś i gdzie w 1944 roku wymordowano wszystkich jej mieszkańców, a zabudowania spalono. W uroczystości biorą udział prezydenci Lech Kaczyński i Wiktor Juszczenko.

Instytut Pamięci Narodowej prowadzi śledztwo historyczne dotyczące wydarzeń w Hucie Pieniackiej. Udało się odnaleźć świadków. Zbrodni dokonała Brygada SS-Galizien, UPA i ukraińscy cywile. Zamordowano od 800 do 1200 osób narodowości polskiej oraz ukrywających się tam Żydów.

Swoboda: Akcją dowodzili Niemcy

W uroczystości uczestniczyło kilkaset osób. Podczas pierwszej części wystąpienia polskiego prezydenta zobaczyć można też było zgromadzonych nieopodal przedstawicieli partii Swoboda, która w czwartek - w odpowiedzi na polskie uroczystości w Hucie Pieniackiej - postawiła przy drodze do tej wsi krzyż pamięci ukraińskich ofiar "polskich szowinistów".

Ukraińscy nacjonaliści twierdzą, że akcją odwetową na mieszkańcach Huty Pieniackiej 28 lutego 1944 r. dowodzili Niemcy. Utrzymują, że nie ma dowodów, iż zbrodnię popełnili upowcy i SS- Galizien.

Tymczasem zdaniem polskich historyków, m.in. Andrzeja Przewoźnika, sekretarza generalnego Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, udział Ukraińców w mordzie na Polakach w Hucie Pieniackiej jest "niepodważalny".

"Nie zważając na to, że strona polska ignoruje prawdę historyczną, mamy zamiar oddać hołd Polakom, poległym w Hucie, a jednocześnie upamiętnić Ukraińców, którzy padli ofiarą Polaków" - mówił w czwartek w rozmowie z PAP wiceprzewodniczący Swobody ds. pamięci narodowej, deputowany lwowskiej rady obwodowej Ołeh Pankewycz.

Podziel się