Zgodnie z przygotowywaną ustawą zostanie zakazanych 17 różnych substancji roślinopochodnych, w tym bardzo groźna według naukowców benzylopiperazyna.
Dopalacze się wywiną? Jak doniosło
radio RMF FM właściciel sklepów z dopalaczami, na swojej stronie internetowej zamieścił oświadczenie, w którym ogłosił, że przepisy nie będą egzekwowalne w praktyce. Jego zdaniem przygotowywana ustawa jest "bublem prawnym".
Jednak na wszelki
wypadek firma planuje sprzedaż nowych produktów, które mają być zgodne z nowym prawem. Komunikat zamieszczony na stronie dopalaczy zapowiada "zupełnie nowy asortyment" (na miejsce "obecnie sprzedawanych produktów dostępnych maksymalnie do połowy marca").
Istnieje duże prawdopodobieństwo, że dopalaczom uda się obejść regulacje prawne.
- Czy to będą te same środki, tylko w innych opakowaniach, czy zupełnie nowy produkt to pokaże praktyka. To będziemy mogli sprawdzić dopiero wtedy, kiedy rzeczywiście stwierdzimy, że u przedsiębiorcy prowadzony jest obrót jakimiś innymi środkami - powiedziała reporterowi
RMF FM Wanda Rzeźnicka z Państwowej Inspekcji Handlowej w Szczecinie.
Nalot na dopalacze. Kliknij na zdjęcie, aby obejrzeć galerię: