Kto będzie mistrzem i dlaczego Lech Poznań!

lost
2009-02-27 , aktualizacja: 27.02.2009 00:00
A A A Drukuj
Przed startem rundy wiosennej dziennikarz Gazety Wyborczej Jacek Sarzało analizuje sytuację w lidze i prognozuje, która drużyna będzie na tyle silna w tej rundzie, by zdobyć mistrzostwo Polski.

Fot. Tomasz Kaminski / AG
SERWISY
Dlaczego warto spędzić weekend z Ekstraklasą »

O końcowym wyniku może zdecydować nie tylko forma sportowa zespołów, ale także kondycja organizacyjna klubów i odporność na kryzys gospodarczy. Nie bez znaczenia mogą być także dalsze wyniki śledztwa w sprawie afery korupcyjnej.

- Jeśli tylko nie będzie wydarzeń równie nieprzewidzianych, co wielkich (a, niestety, choćby bankructwa klubów akurat w tej rundzie są jednak możliwe) - uważam, że można spróbować stać się na chwilę planistą i już dziś przydzielić mistrzostwo Polski.

Zwłaszcza że odrzucam wpływ szeroko pojętego przypadku, ponieważ to jednak prawda, że globalnie na przykład suma goli straconych ze spalonego bilansuje się z niezasłużenie przyznanymi rzutami karnymi, itd., itp. Pech i szczęście w końcowym rozrachunku najczęściej nawzajem się znoszą - pisze na swoim blogu Jacek Sarzało, dziennikarz Gazety Wyborczej.

Według Sarzały miejsce na podium straci Polonia Warszawa, bo nękana może być kłopotami w branży budowlanej, w której interesy prowadzi jej właściciel. Wisła wyprzedzi Legię, a PGE GKS, Śląsk i Polonia raczej nie stracą miejsca w pierwszej szóstce, głównie dlatego, że brakuje kandydatów do tych pozycji.

Dlaczego mistrzem będzie Lech? Klub z Wielkopolski jest najbardziej stabilną siłą w polskiej piłce. Konsekwentnie buduje drużynę, którą ma osiągać sukcesy nie tylko na ligowych boiskach, ale także na arenie międzynarodowej.

- Piłkarsko Wisła ma być może największa gwiazdę (Pawła Brożka), ale Lech dotrzymuje jej kroku ilością. Manuel Arboleda, Rafał Murawski, Semir Stilić, Robert Lewandowski - taki kręgosłup może wstrząsnąć każdym rywalem.

A dochodzi jeszcze dodająca zespołowi skrzydeł trenerska charyzma Franciszka Smudy, która na głowę bije lodowatą rzeczowość Macieja Skorży (nierzadko tak opanowanego, że sprawiającego wrażenie nie wiedzącego co robić) oraz zbyt wielką niemedialność kompletnie nie umiejącego sprzedać swojego wizerunku jako fachowca Jana Urbana - pisze Sarzało.

Lech Poznań ma najtrudniejszy zestaw wyjazdowych przeciwników. Jednak w rundzie jesiennej jako jedyna drużyna, Lech zdobył więcej punktów poza swoim stadionem (6 zwycięstw, 1 remis, 2 porażki ) niż u siebie. Dlaczego "Kolejorz" nie miałby utrzymać tej tendencji? Co więcej do Poznania ze znaczących rywali przyjedzie tylko Wisła.

- W meczach na szczycie każdy z trójki raz gra u siebie i raz na wyjeździe, a przecież bardzo możliwy idealnie równy podział punktów w tych potyczkach też byłby zdecydowanie na korzyść Lecha. Bo wrogowie nic nie zyskują... - kończy Sarzało.

Cały wpis na blogu Jacka Sarzały - czytaj tutaj >


Zobacz więcej na temat:

Podziel się