Prezydent: Premier przyjmuje argumenty

25.02.2009 17:22
Donald Tusk i Lech Kaczyński na rozpoczęciu szczytu. Na rozpoczęciu mówił tylko prezydent

Donald Tusk i Lech Kaczyński na rozpoczęciu szczytu. Na rozpoczęciu mówił tylko prezydent (Fot. Sławomir Kamiński / AG)

Zarówno premier, jak i prezydent powiedzieli, że są zadowoleni ze szczytu społecznego w Pałacu Prezydenckim. - Myślę, że pan premier przyjmuje argumenty. Ja jestem gotów też przyjmować argumenty innych i w tym względzie jesteśmy krok do przodu - powiedział Lech Kaczyński. Jak mówi, chciałby, by szybko odbył się szczyt ws. wejścia do strefy euro.
- Taki szczyt będzie; nie podaję jeszcze dzisiaj daty. Chciałbym, żeby odbył się on jak najszybciej - powiedział prezydent.

Dzisiejszy szczyt ocenił pozytywnie. - Jestem zadowolony z wystąpienie pana premiera - podkreślił i dodał, że przedstawiciele rządu pokazali, że nie kierują się ws. kryzysu żadną doktryną.



Jak mówił, jest wola porozumienia, ale nie ustalono nic konkretnego ws. głównego postulatu rządu - wejścia do strefy euro. Prezydent powiedział, że nie chce zajmować stanowiska ws. daty i tego, czy potrzeba w tej sprawie referendum.

- Referendum jest postulatem głównej partii opozycyjnej, które ma duże poparcie społeczne. Ja nie występuję w tej sprawie - mówił Lech Kaczyński. - Nie reprezentuję tu żadnego obozu politycznego. Oczywiście, jestem związany z jakimś obozem politycznym, ale (...) nie w roli, w jakiej występuję - podkreślił.

- Podstawowa różnica zdań, nie - konflikt, polega na tym, czy ERM2 jest środkiem walki z kryzysem. Są tacy, którzy twierdzą, że ERM2 będzie prokryzysowe i są tacy, którzy twierdzą, że będzie antykryzysowe - i takie jest przekonanie pana ministra finansów Jacka Rostowskiego (...), takie by dzisiaj było przekonanie pana premiera - dodał prezydent.

Premier: Nie możemy odkładać tego na "niewiadomo kiedy"

Z kolei Donald Tusk ocenił po szczycie, że jest bliżej "wspólnej drogi do euro". - Nikt z uczestników nie zrezygnował ze swoich poglądów, jeśli chodzi o euro, natomiast mam satysfakcję, że chyba udało się debatę na temat euro wyprowadzić na prostą drogę - powiedział Tusk.

Jak dodał, przez prostą drogę rozumie uznanie, że Polska podpisując Traktat Akcesyjny, zdecydowała o tym, że wejdzie do strefy euro. - Po drugie - wszyscy rozmówcy wskazywali na potrzebę elastycznego, pragmatycznego i nacechowanego dobrą wolą działania i rozmowy - dodał Tusk.

- Wydaje się dzisiaj, że jesteśmy wyraźnie bliżej, żeby droga do euro była wspólna, a nie nacechowana konfliktem. Choćby dlatego warto było to spotkanie zorganizować - podkreślił premier.

- Jestem gotów rozmawiać z każdym w Polsce o dacie, jestem gotów rozmawiać o drodze pod jednym warunkiem - i ten warunek chyba powoli zaczynamy wszyscy spełniać - że budujemy wspólną narodową strategię dojścia do euro i że to nie jest odłożone właśnie na takie "niewiadomo kiedy" - dodał.



Zobacz także
  • Prezydent Lech Kaczyński na konferencji po spotkaniu z ekonomistami w Pałacu Prezydenckim Szczyt społeczny rozpoczął się od zgrzytu
  • Jarosław Kaczyński Bracia Kaczyńscy razem ws. kryzysu
Skomentuj:
Prezydent: Premier przyjmuje argumenty
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje