"Ale o co chodzi?" - kierowca nagle poderwał się z noszy

Anna Gmiterek - Zabłocka Radio TOK FM
25.02.2009 , aktualizacja: 25.02.2009 09:57
A A A Drukuj
"Przepraszam, ale o co chodzi?" - to pytanie zadał policjantom i lekarzom z pijany kierowca z Lubelszczyzny. Ratownicy wyciągnęli go z samochodu, bo myśleli, że jest nieprzytomny. Było zupełnie inaczej
Ambulans
Fot. Wojciech Królak / AG
Ambulans
W nocy policjanci z Łukowa na drodze krajowej K 76 w przydrożnym rowie zauważyli poloneza. W środku na kierownicy leżał nieprzytomny kierowca. Tak przynajmniej sądzili. Na miejsce natychmiast wezwali karetkę pogotowia.

Ratownicy ostrożnie wyciągnęli mężczyznę z samochodu i usztywnili mu głowę. Byli mocno zaskoczeni, gdy w trakcie akcji ratunkowej kierowca nagle się ocknął, odpiął pasy, którymi był przypięty i raptownie wyskoczył z noszy, pytając co się stało.

Okazało się, że nic mu nie jest czuje się dobrze, za to ledwo trzyma się na nogach. Miał ponad 3 promile. Co więcej, okazało się też, że miał orzeczony zakaz kierowania pojazdami. Teraz grozi mu do 3 lat więzienia za prowadzenie samochodu na podwójnym gazie i naruszenie sądowego zakazu.

Serwis policyjni.pl poleca: Antyterrorysta postrzelił kolegę na policyjnym poligonie







Zobacz więcej na temat:

Podziel się