- Huebner robi taki zwrot i idzie do partii całkowicie innej programowo i ideowo. Jest na liście dla prywatnego interesu i pensji europejskiej - tak Grzegorz Napieralski skomentował planowany start Danuty Huebner w eurowyborach z list PO.
Rada Krajowa partii opowiedziała się w sobotę za powołaniem w wyborach do Parlamentu Europejskiego komitetu wyborczego SLD, a nie - wspólnego komitetu lewicy. Sojusz zaprasza jednocześnie na swoje listy partie oraz polityków, wyznających wartości lewicy.
Grzegorz Napieralski odniósł się też do planów Włodzimierza Cimoszewicza, który powiedział, że będzie startował w wyborach do Parlamentu Europejskiego tylko ze wspólnej listy lewicy: - Cimoszewicz nie będzie stawiał SLD pod ścianą i stawiał nam ultimatum. Zaprosiliśmy Rosatiego i Cimoszewicza na nasze listy, ale nie może być tak, że powstają nowe ruchy, które co dwa miesiące zmieniają nazwę i próbują dyktować po lewej stronie warunki. Na to się nie zgadzamy.
- Będę namawiał Olejniczaka do startu. To bardzo dobre nazwisko - dodał Napieralski
Podkreślił też, że to, kto ostatecznie wsytartuje z listy SLD okaże się dopiero po jego rozmowie z Leszkiem Millerem i Józefem Oleksym.