- Wierzę w to, że Polska z tego wyjdzie. Jakbym nie miał tej wiary, podałbym się do dymisji - powiedział Donald Tusk podczas sejmowej debaty ws. przeciwdziałania skutkom kryzysu finansowego.
- Jeśli stracę wiarę w to, że mój rząd Polskę przeprowadzi przez to wzburzone morze, nie będę czekał ani jednego dnia (z dymisją). Macie to jak w banku - dodał premier.
W pierwszej części swojego przemówienia w Sejmie premier mówił o dokonaniach rządu w walce z kryzysem i planach: obiecał m.in. ok. 3 mld zł na ochronę bezrobotnych. Na apelach do opozycji skupił się w części drugiej. - Proszę pomóżcie - pełne streszczenie drugiej części przemówienia Tuska .
Zwracając się do opozycji, premier powiedział: - Możemy się spierać, możemy się kłócić, ale musimy działać razem. Proszę was wszystkich, zróbmy wszystko, żeby Polacy uwierzyli, że jesteśmy z nimi w tej sytuacji.
- Bądźmy bezwzględnie z ludźmi wszędzie tam, gdzie jest ciężko. Nie rozwiążemy wszystkich problemów. Nie na wszystko znajdziemy pieniądze, ale ludzie nam to wybaczą; będą wiedzieli, że zajmujemy się ich sprawami i nimi, a nie sami sobą - dodał.
W Sejmie trwa debata nad informacją rządu w sprawie działań zabezpieczających gospodarkę i obywateli przed skutkami kryzysu. Do zadawania pytań zgłosiło się 108 posłów.