Izba Poselska, niższa izba czeskiego parlamentu, zaaprobowała dziś Traktat Lizboński. Dokument musi być jednak jeszcze ratyfikowany przez Senat i prezydenta, a to może potrwać nawet miesiące.
Fot. Krumphanzl Michal CTK
Premier Czech Mirek Topolanek rozmawia z jednym z posłów podczas posiedzenia parlamentu
- Izba Poselska czeskiego parlamentu zgadza się na ratyfikację Traktatu Lizbońskiego - ogłosił marszałek Izby, Lubomir Zaoralek. Za przyjęciem Traktatu głosowało 125 deputowanych, przeciw było 61.
Jak pisze Reuters, dokument może na tygodnie, a nawet miesiące utknąć w izbie wyższej parlamentu, ponieważ wielu prawicowych senatorów domaga się najpierw ratyfikowania planu rozmieszczenia elementów amerykańskiej tarczy antyrakietowej na terenie Czech.
Znany z eurosceptycyzmu prezydent Vaclav Klaus zapowiedział z kolei, że podpisze ratyfikację Traktat z Lizbony, jeśli wcześniej ratyfikuje go Irlandia.
Irlandczycy, którzy w czerwcu 2008 roku odrzucili w referendum traktat mający poprawić funkcjonowanie rozszerzonej UE, przygotowują się do nowego referendum w listopadzie br. UE zobowiązała się odpowiedzieć za pomocą stosownych gwarancji prawnych na obawy wyrażone przez Irlandczyków w pierwszym referendum.
Czechy, które w tym półroczu przewodniczą UE, są obok Polski i Niemiec krajem, gdzie nie zakończył się jeszcze proces ratyfikacji Traktatu z Lizbony.