Krzysztof Czuma: Nie jestem już asystentem ministra

rik, PAP
18.02.2009 , aktualizacja: 18.02.2009 11:11
A A A Drukuj
Krzysztof Czuma zrezygnował dziś z funkcji społecznego asystenta swego ojca, Andrzeja Czumy. Rezygnacja ma związek "z kolejnymi nieprawdziwymi zarzutami stawianymi pośrednio ministrowi sprawiedliwości". Chodzi o wczorajsze rewelacje "Wydarzeń" Polsatu, które podały, że K. Czuma ma na koncie wyrok sądowy ws. serwisu Allegro.
Syn ministra Andrzeja Czumy - Krzysztof Czuma
Fot. BARTOSZ KRUPA EAST NEWS
Syn ministra Andrzeja Czumy - Krzysztof Czuma
Andrzej Czuma
Fot. Robert Kowalewski / AG
Andrzej Czuma
ZOBACZ TAKŻE
Wczorajsze "Wydarzenia" Polsatu podały, że zgodnie z aktualnym odpisem z Krajowego Rejestru Sądowego, Andrzej Czuma figuruje jako członek rady nadzorczej firmy internetowej swego syna Krzysztofa - "Elektron Warszawa".



Według reporterów programu, Andrzej Czuma zasiada w radzie od 2002 r. A w grudniu 2004 r. Allegro.pl zawiadomiło o popełnieniu przestępstwa przez Krzysztofa Czumę. Sprawę zajęła się policja. Firma Czumy juniora miała szkodzić wizerunkowi Allegro umieszczając na swoich serwerach strony umożliwiające popełnienie oszustw internetowych, między innymi poprzez wyłudzanie loginów i haseł do Allegro.

Proces ruszył w lipcu 2005 r., a wyrok wydano w lutym 2006 r. Krzysztof Czuma został ukarany grzywną w wysokości 100 złotych. Wyrok jest prawomocny. - W radzie nadzorczej Andrzej Czuma miał przede wszystkim kontrolować firmę. Z tego zadania się nie wywiązał - podano w Polsacie.

Krzysztof Czuma przyznał, że w 2005 r. rzeczywiście został obwiniony o naruszenie przepisu Ustawy o Świadczeniu Usług Drogą Elektroniczną. Według niego, naruszenie polegało na nieumieszczeniu w wyeksponowanym miejscu niekomercyjnej strony internetowej danych kontaktowych do osoby wystawiającej stronę.

Czuma napisał, że jedynym dowodem w sprawie były zeznania osoby "całkowicie mu nieznanej". Od wyroku złożył apelację, ale spóźnił się z nią jeden dzień i dlatego - jak pisze - nie została ona rozpatrzona. Czuma dodał, że jego ojciec złożył rezygnację z udziału w radzie nadzorczej firmy w 2003 r. i od tego momentu - zgodnie z prawem - nie jest jej członkiem.

"Mandat był śmieszny i wątpliwy"

"Zadaniem asystenta społecznego jest wspieranie pracy posła. Czyniłem to bez żadnego wynagrodzenia, na miarę moich możliwości czasowych, kontynuując tradycję moich przodków, którzy od 100 lat na różne sposoby angażowali się w życie publiczne dla dobra Polski. W tej chwili ze zdumieniem obserwuję jak moja dobra wola staje się podstawą do wyprowadzania absurdalnych ataków na Posła, a śmieszny i wątpliwy mandat urasta w doniesieniach medialnych do rangi kary za przestępstwo. W takiej atmosferze trudno mi sobie wyobrazić efektywne wykonywanie roli wsparcia dla Posła. W związku z tym z dniem dzisiejszym zrezygnowałem z tej funkcji" - pisze Krzysztof Czuma w oświadczeniu datowanym na 17 lutego.

Seria wpadek

Wcześniej Tygodnik "Polityka" podał, że Andrzej Czuma ma długi wobec amerykańskich banków i osób prywatnych. Minister przyznał, że w czasie pobytu w USA miał długi, ale - jak oświadczył - już je spłacił.

Media podawały też, że minister zasiada w radzie nadzorczej firmy swojego syna. Krzysztof Czuma, wyjaśniał wówczas, że to przez jego zaniedbanie rezygnacja ojca nie została odnotowana w Krajowym Rejestrze Sądowym. Wczoraj premier Donald Tusk oświadczył, że oczekuje jeszcze "kilku drobnych wyjaśnień" od ministra sprawiedliwości Andrzeja Czumy, ale jego sprawę uważa "praktycznie za zamkniętą".

Podziel się