W wypadku ratunkowego śmigłowca zginął pilot i ratownik medyczny. Trzeci członek załogi walczy o życie w szpitalu wojskowym we Wrocławiu. Zabici w tragicznym wypadku będą przez środowisko ratownicze wspominanie jako "fachowcy wielkiej klasy" i "wspaniali ludzie".
Pilot śmigłowca, Janusz Cygański, miał 47 lat. Nie tylko pilotował helikoptery, był też kierownikiem wrocławskiej filii Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Z kolei 51-letni Czesław Buśko był ratownikiem medycznym uhonorowanym tytułem mistrza ratownictwa. Wojciech Kopacki, lekarz w dolnośląskiej straży pożarnej mówi o obu zabitych: - To była najlepsza załoga, jaka mogła wzbić się w powietrze. Gdyby mnie się coś stało, chciałbym, żeby to oni mnie ratowali
"Lotnicze Pogotowie musi latać w wyjątkowych warunkach" Opowiadając o warunkach, w jakich muszą latać takie służby jak Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, czy
policja, szef techniczny policyjnego lotnictwa, przyznał że warunki lotów bywają wyjątkowe.
- [Pogotowie Lotnicze, policja - przyp.red.] czasami muszą wykonywać zadania w bardzo trudnych, nieprzewidywalnych czasami warunkach atmosferycznych - mówił młodszy inspektor Krzysztof Maksymiuk w rozmowie z Gazeta.pl
Najlepsi w powietrzu znaleźli się na ziemi - Pilot: wspaniały człowiek, fantastyczny gość. Ratownik: człowiek legenda w środowisku. Najlepsi, którzy mogli się znaleźć w powietrzu, nagle znaleźli się na ziemi w taki głupi sposób - kontynuował Kopacki.
- Zginęło dwóch moich wspaniałych ludzi - powiedział
wrocławskiemu oddziałowi Gazety Wyborczej łamiącym się głosem szef polskiego Lotniczego Pogotowia Ratunkowego Robert Gałązkowski.
- Obaj od wielu lat pracowali w pogotowiu lotniczym. Wspaniali ludzie, bardzo oddani pracy, zginęli, lecąc do wypadku - dodał Gałązkowski.
- Zginęli fachowcy, wielkiej klasy specjaliści. To bardzo doświadczeni, jedni z najlepszych, jacy pracowali w naszej firmie - powiedział dyrektor medyczny Lotniczego Pogotowia Ratowniczego, Zbigniew Żyła.
Tusk: dzień pod znakiem tragedii Premier Donald Tusk złożył kondolencje rodzinom zabitych. - Łączymy się w smutku z rodzinami ofiar tragicznie zmarłego pilota i ratownika. Obaj od wielu lat pracowali w pogotowiu lotniczym. Dzisiejszy dzień jest pod znakiem tej tragedii - powiedział premier. Tusk podkreślił że Cygański i Buśko zginęli śpiesząc z pomocą ofierze wypadku.