Chodzi o pojawiające się w ostatnich dniach medialne doniesienia o rzekomym powrocie do pomysłu koalicji PO i PiS-u, czyli największych partii w Polsce. Prezydent w wywiadzie dla "Rzeczpopsolitej" powiedział, że dobrze by było, by temat wrócił. Dziś "Dziennik" napisał, że w czasie wspólnego lotu prezydenta z premierem to Donald Tusk miał mówić o wielkiej koalicji. Wtedy - jak mówią jego współpracownicy - bardzo zaskoczył prezydenta.
Według posła PiS Adama Hofmana jakaś forma współpracy między największymi partiami jest potrzebna. - Wystarczy wyjść na ulicę, żeby zobaczyć, że coś, co do niedawna wydawało się mrzonką dziś jest koniecznością - mówił Hofman. - Może nie w wersji rządowej, bo poziom animozji jest bardzo duży i trudno by było konstruować jakąś koalicję. Ale na pewno merytoryczno-parlamentarnej w kwestii ustaw antykryzysowych.
Według Hofmana szeroka współpraca konkurencyjnych partii sprawdza się np. w Niemczech. - Chcemy pomóc rządowi. Cieszę się, że pan prezydent zaangażował się w obniżanie sporu między opozycją a koalicją - dodaje Hofman.
Informacje o ewentualnej koalicji poseł Graś kwituje: - Polacy są wystarczająco przestraszeni tym, co dzieje się na rynkach i nie potrzeba dokładać kolejnego strachu czyli ewentualnej koalicji PO i PiS - mówił. Zapewnia, że rząd będzie chętnie korzystać z propozycji zarówno Lewicy jak i PiS, zwłaszcza jeśli chodzi o kwestie gospodarcze. - Jesteśmy gotowi do współpracy, ale nie mogą to być recepty populistyczne i trącące socjalizmem - mówił poseł Graś.
Informacje o ewentualnej współpracy PO i PiS podsumowywał też Bartosz Arłukowicz z
SLD. - Jestem spokojny, że tej koalicji nie będzie. Nie znam inicjatywy zakończonej sukcesem, której podjąłby się prezydent Kaczyński - mówił w
radiu TOK FM.
Obfite opady śniegu w Warszawie. Kliknij na zdjęcie, aby obejrzeć galerię: