Maszyna, która robiła się dzisiaj, lecąc do karambolu na autostradzie A4, to MI-2, przestarzała radziecka konstrukcja, produkowana przez zakłady w Świdniku. Te śmigłowce są na wyposażeniu Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, ale nie powinny latać przy złej pogodzie lub w trudnym terenie. Nie mogą też wykonywać lotów w nocy.
Dziś trzeba było jednak udzielić pomocy kobiecie w ciąży, poszkodowanej w karambolu. Maszyna nie doleciała na miejsce, rozbiła się niedaleko miejscowości Budziszów Wielki. Gdyby ratownicy lecieli nowoczesnym śmigłowcem, to mogłoby nie dojść do tragedii.
"Zdarzało się, że z powodu awarii musieliśmy lądować na polu" Maszyn MI-2 używają wszystkie oddziały Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. - Wysłużony Mi-2 nie był złą maszyną, ale jego parametry są dziś przestarzałe. Zdarzało się, że z powodu awarii musieliśmy lądować na polu, ale na szczęście był to lot bez chorego - mówił pilot Janusz Cygański w marcu 2008 r. w rozmowie z portalem Wroclaw24.net.
Wtedy cieszył się, że
LPR dostanie 23 maszyny EC 135. Argumentował, że wreszcie będzie można latać w nocy i podczas złych warunków pogodowych. Śmigłowiec produkcji firmy Eurocopter został dopuszczony do latania bez widoczności, tylko za pomocą przyrządów nawigacyjnych.
Janusz Cygański nie doczekał pilotowania nowego śmigłowca. Dzisiaj zginął w katastrofie starego MI-2 w pobliżu autostrady A4. Razem z nim zginął jeszcze jeden członek załogi. Trzecia osoba jest ranna.
Nowe maszyny pilnie potrzebne Flota Lotniczego Pogotowia Ratunkowego w chwili obecnej składa się z 17 maszyn MI-2, jednego nowoczesnego śmigłowca Augusta 109 E Power i dwóch samolotów: Piaggio P.180 Avanti i Piaggio P.180 Avanti II.
- To maszyny przestarzałe, aczkolwiek dobre. Nigdy nie było większych problemów, jeśli chodzi o technikę - mówi o śmigłowcach MI-2, w rozmowie z radiem
TOK FM, Grzegorz Sobczak, redaktor naczelny magazyny "Skrzydlata Polska". Zwraca uwagę, że na wyposażeniu LPR jest wersja Plus, zmodernizowane specjalnie na potrzeby pogotowia. - Mają mocniejsze silniki, zmodyfikowany wirnik nośny, poprawione osiągi - wylicza ekspert.
Sobczak zwraca uwagę, że MI-2 przede wszystkim nie spełniają wymogów Unii Europejskiej. Nie mogą latać z jednym silnikiem uszkodzonym i być pilotowane przez jednoosobową załogę.
W listopadzie 2008 r. dr Robert Gałązkowski, dyrektor LPR, zapowiadał, że nowe maszyny znacznie zwiększą mobilność ratowników.
"Układ Eurocoptera" O nowych maszynach dla LPR-u mówi się już od 2007 r. Do ogłoszonego wtedy przetargu stanęły dwie firmy: Eurocopter i AgustaWestland (we współpracy z PZL Świdnik).
Zwyciężył Eurocopter z maszyną EC 135. Konkurencyjna maszyna miała
nie spełniać wymagań Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. W październiku 2007 r. rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia, Paweł Trzciński, zapowiadał, że pierwsze śmigłowce zaczną latać w barwach LPR-u do końca 2008 r. Do dzisiaj nie ma ani jednej.
Zgodnie z przewidywaniami urzędników AgustaWestland odwołała się od decyzji komisji przetargowej. Jednak jeszcze przed rozstrzygnięciem przetargu pojawiały się oskarżenia o tzw. "układ Eurocoptera". Tekst zamieszczony we wrześniu 2009 r. na stronie internetowej Agencji Lotniczej "Altair" szczegółowo opisuje nieprawidłowości przy konstruowaniu specyfikacji zamówienia, która faworyzowała Eurocoptera.
Matthew Harvey, dyrektor przedstawicielstwa AugustaWestland w Polsce, twierdził, że w specyfikacji są parametry, które idealnie pasują do maszyny EC 135 - m.in. wymiary kabiny medycznej i podwozie płozowe.
Sprawa unieważnienia przetargu znalazła finał w sądzie. Ostatecznie jednak, w lutym 2008 r., Sąd Rejonowy w Warszawie uznał, że nie ma podstaw do unieważnienia przetargu. To dopiero otworzyło drogę do podpisania umowy z firmą Eurocopter. Zrobiła to minister
Ewa Kopacz 27 czerwca 2008 r. Zgodnie z warunkami kontraktu firma ma dostarczyć pierwsze maszyny w ciągu 12-14 miesięcy.
Samo podpisanie umowy może jeszcze nie załatwiać sprawy. Okazuje się, że tylko 39 ze 157 lądowisk ma oświetlenie, umożliwiające lądowanie w nocy, a latanie po ciemku miało być jedną z głównych korzyści wymiany maszyn.
Obfite opady śniegu w Warszawie. Kliknij na zdjęcie, aby obejrzeć galerię: