Na uwagę, że dla premiera Donalda Tuska nie jest oczywiste, iż Czuma powinien zostać odwołany, prezydent odparł: "i stąd moje niewyobrażalne zdumienie".
Tygodnik "Polityka" napisał, że
Czuma ma długi wobec amerykańskich banków i osób prywatnych .
Minister przyznał, że w czasie pobytu w
USA miał długi, ale - jak oświadczył -
już je spłacił . Podkreślił, że nie ma podstaw, by podał się do dymisji w związku z tą sprawą.
W takim tonie wypowiada się też premier - uważa, że Czuma jest wspaniałym człowiekiem, a pewnej grupie ludzi zależy na tym, żeby go zdyskredytować w oczach opinii publicznej.
Ciemne chmury nad ministrem nie rzedną. Media pisały też, że syn ministra Krzysztof Czuma, który jest jego społecznym asystentem, nie został wpisany do sejmowego rejestru asystentów, a na rzecznika resortu sprawiedliwości został powołany Bogusław Mazur - znajomy córki Czumy. Mazur zrezygnował już z funkcji rzecznika. Okazało się też, że minister zasiada w radzie nadzorczej firmy swojego syna.
Czuma oświadczył, że już dawno zrezygnował z tej funkcji. W mediach jego syn Krzysztof Czuma wyjaśniał, że to przez jego zaniedbanie rezygnacja Czumy nie została odnotowana w Krajowym Rejestrze Sądowym.
Prezydent poinformował dziennikarzy, że rozmawiał o Czumie z premierem w cztery oczy. Jak dodał, nie może ujawnić publicznie, co powiedział premierowi. Udzielił jednak "Rzeczpospolitej" obszernego wywiadu, w którym mowił, że rząd powinien przejść "rekonstrukcję".
Dopytywany, czy nie niepokoją go doniesienia o Czumie odparł, że już wyraził swoje "nieogarnione zdumienie" w tej sprawie. Na pytanie, czy minister sprawiedliwości powinien być "czysty jak łza" prezydent odpowiedział, że "ludzi czystych jak łza jest bardzo mało".
W miniony piątek premier powiedział, że Czuma musi mieć szansę i ma szansę wykazać się wysokimi kwalifikacjami moralnymi i merytorycznymi jako minister sprawiedliwości.
Podkreślił kolejny raz, że nie widzi podstaw do jego dymisji. Premier zaznaczył, że chce, aby ministrem sprawiedliwości była osoba przyzwoita i kompetentna, z najwyższymi kwalifikacjami. "Co do przyzwoitości i uczciwości osobistej ministra Czumy nie mam wątpliwości" - podkreślał Tusk.