Pitera: Patrole policji nie potrzebują samochodów

Pogarsza się sytuacja w policji: policjanci skarżą się, że brak już środków m.in. na benzynę i utrzymanie radiowozów. Co na to Julia Pitera? Patrole piesze są lepsze niż samochodowe - mówi minister.
- Bardzo trudno patrolować miasta samochodami. Jaki sens ma patrol samochodowy w ciasno zabudowanych ulicach? Patrole piesze są jedyną, skuteczną metodą kontrolowania miasta - mówiła dziś Pitera w Radiu Zet. - Patrolowanie starego miasta z samochodu jest dość kuriozalne - podkreśliła z przekonaniem.


Pitera: Patrole policji nie potrzebują samochodów | wideo


Rzecznik prasowy komendanta głównego policji nie chciał się odnieść bezpośrednio do słów Pitery. Podkreślił, jednak, że policja wykorzystuje "różnego rodzaju patrole". - W terenie gęsto zabudowanym korzystamy z patroli pieszych - zaznacza Mariusz Sokołowski.

W mieście najlepiej sprawdzają się patrole piesze? | wideo


Z powodu kryzysu pogarsza się sytuacja finansowa policji. Brakuje już nie tylko na papier, telefony czy nawet na odczynniki dla laboratoriów - podały wczoraj "Fakty".

TVN dotarła też do nagrania telekonferencji zastępcy komendanta głównego, nadinsp. Henryka Tusińskiego z komendantami wojewódzkimi. Wynika z niej, że w kwietniu może zabraknąć środków, a wiceszef policji radzi komendantom, by sami, nie czekając na decyzje ministra spraw wewnętrznych, robili konieczne przesunięcia w budżetach.

- Pytanie, czy to prawda czy próba wzniecenia niepokoju w związku z planowaną reformą w policji, np. zmianą wieku emerytalnego. Być może to celowy wyciek - stwierdziła Pitera. Jak dodała, wyciek mogli zrobić policjanci, których próbuje się zmusić do bardziej racjonalnego gospodarowania pieniędzmi.

Zapowiedziano już protesty w Gdańsku i Krakowie

Tymczasem mundurowi ogłaszają już pierwsze protesty przeciw cięciom i późniejszym emeryturom: na czwartek 19 lutego protest w Krakowie zapowiada policja, straż pożarna i straż graniczna. Do krakowskiego urzędu miasta wpłynęła już prośba o zgodę na pikietę.

Mundurowi punktualnie w południe zbiorą się na krakowskim rynku. Stamtąd, uzbrojeni w gwizdki, syreny i transparenty, ruszą ulica Floriańską w kierunku Urzędu Wojewódzkiego przy ul. Basztowej. Pikieta tysiąca pięciuset mundurowych ma trwać dwie godziny.

Oprócz pikiety w Krakowie bliźniaczy protest zaplanowano w Gdańsku. Oba 19 lutego. Tego dnia Kraków ma być gospodarzem nieformalnego szczytu NATO.