Internauci podzieleni ws. Durczoka: "Wstyd i skandal" oraz "Nic się nie stało"

us
15.02.2009 , aktualizacja: 15.02.2009 21:53
A A A Drukuj
Internauci żywiołowo dyskutują na temat zachowania Kamila Durczoka, który, używając wulgaryzmów domaga się wyczyszczenia stołu. Część z nich jest oburzona zachowaniem dziennikarza, część przyznaje mu rację i nie widzi niczego złego w używaniu mocnych słów.
Kadr z nagrania, które wyciekło do sieci
Kadr z nagrania, które wyciekło do sieci
SONDAŻ
Czy Kamil Durczok powinien publicznie przeprosić za swoje zachowanie?

Tak, to byłby ładny gest z jego strony wobec widzów
Nie, nie ma za co przepraszać
Powinien przeprosić, ale tylko swoich współpracowników

Sprawę w sobotę opisał poświęcony mediom blog Mediafun. Film pokazuje fragment przygotowań do wejścia na wizję.

Rekacje internautów wypowiadających się na forum portalu Gazeta.pl są skrajnie różne - od zapewnień, że według nich nic się nie stało, aż do określania tej sytuacji skandalem i wyrażania nadziei, że Durczok za swoje zachowanie przeprosi.

Kliknij w zdjęcie, żeby zobaczyć wideo: Kliknij, by obejrzeć film

"No i gdzie jest problem?"

Internauci występujący w obronie Kamila Durczoka, przyznają mu rację, że domaga się porządku, bo przecież brudny stół "ludzie skojarzą z nim, a nie ze sprzątaczką".

Na forum Gazeta.pl pojawiły się opinie w obronie dziennikarza "Faktów":

  • "W czym problem, że klnie? Przynajmniej to dobrze o nim świadczy, że chce mieć porządek koło siebie. Jestem daleki od "łaciny" w życiu codziennym, ale niektórzy innego języka nie rozumieją" (jerzy.zywiecki)

  • "Ciekawe jak wy byście mówili, jeśli za 20 minut mielibyście występować przed całą Polską" (mic123)

  • "Może jeszcze sam, 20 minut przed wejściem na wizję, ma ustawiać światło, kamery i dźwięk? Jemu płacą za to, że "Fakty" ogląda tyle osób, ile ogląda. Za sprzątanie sprzątaczce, za upudrowanie mu nosa wizażystce, a za obsługę techniczną technikom" (jaqbek2)

  • "A kogo on zjechał, wyzwał? Tylko stół przecież;)) Od ludzi domagał się tylko wykonywania obowiązków" (stedo)

  • "Ma facet rację. Stół powinien być czysty :D (elve)

  • "Życie jest stresujące i czasami się zdarza [przeklinać]. Uważam, że pan Durczok zachował się normalnie i nie ma o co robić afery. A że film wyciekł na YT i inne - przynajmniej było śmiesznie. Po co taka afera" (linaglass)

    Znaleźli się tacy, którzy chcą w tej sytuacji podtrzymać Durczoka na duchu: "Niech pan się nie przejmuje. I tak pan jest świetnym dziennikarzem. Jeśli ktoś myśli, że ludzie w TV nie przeklinają, bo nie robią tego na wizji z wiadomych powodów, to są wyjątkowo naiwni. Pozdrawiam i życzę powodzenia!" napisał axlrose16.

    "Powinien przeprosić"

    Część internautów jest jednak rozczarowanych zachowaniem Durczoka. Dziwią się, że w stosunku do swoich współpracowników używa tak wulgarnego języka.

  • "Niedawno odmówił przyjęcia Wiktorów, bo nie życzył sobie startu w jednej kategorii z "takim byle czym", jak Cichopek lub Ibisz. Za rok proponuję, aby inni nominowani w tej samej kategorii co on odmówili odebrania nagrody, bo nie odpowiada im start w kategorii "cham TV". (momman)

  • "Wielkość osoby mierzy się zachowaniem wobec wszystkich, szanowna gwiazdo, a nie tylko wobec prominentów z górnej półki..." (kris_s)

  • "Przykro słuchać i patrzeć. Jak ktoś posiada odpowiedni poziom kultury osobistej, to i w nerwowej sytuacji znajdzie odpowiednie słowa" (kasim3)

  • "Tak odnosić się do podwładnych? Przecież to jest mobing!!! (plastus82)

  • "Ech, z tych czterech milionów połowa już tego pana mniej lubi" (satirre)

    Niektórzy uważają, że po ujawnieniu tego nagrania TVN powinien wyciągnąć konsekwencje wobec Kamila Durczoka "Tej sytuacji nie da się ocenić inaczej jak słowem skandal i nie ma żadnego usprawiedliwienia dla takiego zachowania. Jeżeli pan Durczok pozostanie w TVN, to właściciele tej stacji wydadzą o sobie najgorszą z możliwych opinię" pisze zwyczajnyobywatel. Bjb48 natomiast twierdzi: "Bez względu na okoliczności i przyczynę zdenerwowania p. Durczoka nie ma usprawiedliwienia dla jego zachowania (...). Myślę, że kierownictwo TVN powinno porządnie pogrozić temu panu".

    Inni oczekują, że przynajmniej przeprosi. "Korona by mu z głowy nie spadła, gdyby zamiast żenująco bredzić, że tak się zazwyczaj mawia na planie tv, usiadł w poniedziałek przed ekranem i przeprosił. Po pierwsze współpracowników. Po drugie widzów" pisze mer-llink. Tego samego zdania jest mirekmm: "Też mnie wzruszyła Durczokowa troska o estetykę przekazu ze studia TVN. Gdyby miał minimum szacunku dla widzów i do samego siebie, to po prostu by przeprosił".

    "Problemem jest cenzura"

    Część internautów bardziej niż przeklinającym Durczokiem oburzona była zachowaniem stacji, po której interwencjach film znika z serwisu YouTube: "Przeklinania bym się nie czepiała. Każdy czasami klnie. Taśma z Lisem jest możliwa do przesłuchania do tej pory i już nikogo nie rusza. Problem to cenzura w sieci zastosowana przez TVN. Nie tylko z YouTube, ale i z prywatnych stron i portali zażądali wykasowania filmu powołując się na "prawa autorskie". XXI wiek, internet, wolność, demokracja, a tu cenzura prewencyjna w czystej postaci" napisała irma223.



  • Podziel się