W programie "Kawa na ławę" ministra Czumy bronił jego partyjny kolega i przyjaciel Stefan Niesiołowski. Według niego ataki na polityka osiągnęły pewien poziom absurdu. - Myślę, że niedługo dowiemy się, że pan Czuma wyrwał grzyba razem z grzybnią albo potrącił kota.
Niesiołowski powiedział, że nienawidzi, kiedy "szkaluje się bohatera".
Według posła PO nie ma żadnych racji w zarzutach kierowanych pod adresem ministra sprawiedliwości. Uważa on, że posiadania długów w Ameryce nie jest niczym złym, ponieważ panuje tam inny system prawny. - On te długi spłacił, oddał, rozliczył się. Moim zdaniem nie ma o czym mówić - stwierdził Niesiołowski. - Intensywność tej nagonki jest zdumiewająca. Jestem od 20 lat w polityce i czegoś takiego nie widziałem - powiedział poseł.