Film z klnącym Durczokiem znika z sieci - Nie wk .aj mnie, dobrze? - piekli się Durczok - Od dwóch dni jest tak upierd .y stół tutaj, że tylko dlatego, że zlikwidowaliśmy ten j .y przerywnik, który jedzie z góry, to jeszcze się to jakoś k a uchowało i ludzie tego nie widzą. Może by ktoś ruszył dupsko i to wyczyścił () A jak tu będzie g o leżało, to je też pokażesz?" - dokładnie tak wyglądała rozmowa Kamila Durczoka przed głównym wydaniem "Faktów", w czasie, gdy już w studiu malowała go wizażystka.
Kliknij w zdjęcie, żeby zobaczyć wideo:
Serwis tvnfakty.pl zamieścił rozmowę z prezenterem. Dziennikarz tłumaczy, że praca w telewizji jest stresująca i wiąże się z dużym ciśnieniem. - Na 20 minut przed "Faktami" nie ma czasu na piękną polszczyznę, tylko są krótkie żołnierskie słowa. Za to mi płacą, żeby ludzie, którzy każdego dnia oglądają "Fakty" otrzymali dopracowany i najlepszy z możliwych produktów. To mój obowiązek, aby wszystkiego dopilnować - mówi serwisowi Durczok.
Dziennikarz jest niezadowolony, że film został upubliczniony. Uważa, że ujawnił go ktoś z firmy i jeśli uda się go znaleźć "poniesie konsekwencje".
Niezawodni internauci podzielili się na dwa obozy - jedni uznali, że dziennikarz to "swój chłop", inni, że pokazał brak kultury osobistej i korona by mu z głowy nie spadła, gdyby sam wyczyścił stół.