Przypadek Czumy znajdzie się w dokumencie podsumowującym rozliczenia posłów, który prawdopodobnie w przyszłym tygodniu trafi do Prezydium Sejmu.
Posłowie mają obowiązek raz do roku, do końca stycznia przesłać do Sejmu sprawozdanie, jak wydawali fundusze na biura. Muszą udokumentować między innymi wydatki na wynajem pomieszczenia czy rozmowy telefoniczne.
Na utrzymanie biur poselskich podatnicy wydadzą w tym roku ponad 61 milionów złotych. Co miesiąc każdy z parlamentarzystów otrzymuje na ten cel 11 tysięcy 150 złotych.
Kolejna z serii wpadek To kolejna wpadka nowego ministra sprawiedliwości, która ujrzała światło dzienne w ostatnim czasie: po śmierci Polaka w Pakistanie stwierdził, że we władzach pakistańskich zasiadają ludzie, którzy wspierają bandytów, nieudolnie tłumaczył się z zarzutów w sprawie swoich amerykańskich długów, na rzecznika resortu miał być powołany bliski znajomy jego córki, który jednak ustąpił po informacjach mediów. Minister dopiero w czwartek zgłosił też oficjalnie marszałkowi Sejmu, że jego syn Krzysztof Czuma jest jego społecznym współpracownikiem. Czuma od wielu dni pytany, jaką rolę pełni Krzysztof Czuma, odpowiadał, że jest jego doradcą.
Andrzej Czuma nie zrezygnował też z zasiadania w radzie nadzorczej w prywatnej firmie swojego syna, co jest sprzeczne z zapisami tzw. ustawy antykorupcyjnej.
Tusk: Czuma musi dostać szansę Donald Tusk bronił dziś swojego ministra, zarzucając mediom, że zorganizowały nagonkę na polityka. - Mam wrażenie, że to, co się dzieje, to ostra jazda bez trzymanki. Minister nie jest faworytem niektórych osób i środowisk - mówił premier Donald Tusk. Dodał, że Czuma musi mieć szansę, żeby wykazać się swoimi kwalifikacjami i podkreślił, że dymisji nie będzie.
Zwycięzcy World Press Photo. Kliknij na zdjęcie, aby obejrzeć galerię: