Publicysta uważa, że najpóźniej za kilka dni dowiemy się, że
Andrzej Czuma nie jest już ministrem. Takie
spekulacje pojawiły się też w "Rzeczpospolitej" Według Lisa premier zwleka z dymisją tylko dlatego, "żeby nie wpaść po raz drugi w pułapkę - dziś dymisja, a od jutra na gwałt szukamy następcy". - Dla mnie minister Czuma jest kosmitą - stwierdził
Tomasz Lis. Dlaczego? Z powodu serii najwyraźniej nieprzemyślanych wypowiedzi.
Minister mówi szybko Na dzień dobry powiedział o prokuratorach, że część z nich źle pracuje. Prokuratorzy poczuli się urażeni. Potem była krytyka za postawienie zarzutów prezydentowi Karnowskiemu, co było wodą na młyn dla osób, które mogły Czumie zarzucić brak bezstronności. Za skandaliczne zostały też uznane wypowiedzi ministra o pakistańskim rządzie tuż po zamordowaniu Polaka przez talibów. Czuma sugerował, że we władzach Pakistanu są osoby wspierające bandytów.
- Do tego dochodzi dziwna rola, jaką odgrywa jego syn. To już nawet nie jest seria błędów - to seria komediowa - mówił publicysta w Poranku Radia
TOK FM. Krzysztof Czuma jest "asystentem społecznym posła". To on jako pierwszy dementował
doniesienia tygodnika ''Polityka'' o długach ministra z czasów emigracji w USA. Jak to się robi w USA Nie tylko polscy politycy przysparzają problemów. Lis przypomniał kłopoty kandydata na ministra zdrowia i służb socjalnych w administracji Baracka Obamy. Tom Daschle nominowany przez prezydenta wycofał swoją kandydaturę pod presją zarzutów, że nie zapłacił w terminie podatków w wysokości 128 tys. dolarów. I nie pomogło to, że kiedy dostał propozycję pracy w rządzie zdążył uregulować zaległości.