"Wypowiedź prezesa PiS to szczyt kłamstwa. Oczekuję przeprosin"

mm, PAP
12.02.2009 , aktualizacja: 12.02.2009 18:43
A A A Drukuj
Wiceminister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski (PO) oczekuje przeprosin od prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Jego zdaniem, prezes PiS zarzucił mu współpracę ze służbą bezpieczeństwa. - To szczyt awanturnictwa i kłamstwa - powiedział.
Krzysztof Kwiatkowski
Fot. Radosław Jóźwiak / AG
Krzysztof Kwiatkowski
Jarosław Kaczyński na II Kongresie PiS
Fot. Krzysztof Karolczyk/AG
Jarosław Kaczyński na II Kongresie PiS
ZOBACZ TAKŻE
Kaczyński: Jestem zaniepokojony

Chodzi o czwartkową wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego. Prezes PiS stwierdził, że jest zaniepokojony ostatnimi zmianami personalnymi w ministerstwie sprawiedliwości. - Niepokojąca jest nominacja na wiceministra, osoby która ma za sobą współpracę ze służbą bezpieczeństwa. To jest informacja, którą otrzymałem dzisiaj - powiedział.

- W swojej wypowiedzi prezes Jarosław Kaczyński w najmniejszym stopniu nie odnosił się do osoby pana Krzysztofa Kwiatkowskiego - stwierdził z kolei sekretarz prasowy prezesa PiS i poseł tej partii Jan Dziedziczak

"To szczyt awanturnictwa"

Według Kwiatkowskiego, zachowanie i wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego, "to szczyt awanturnictwa i kłamstwa". - Oczekuję sprostowania tych nieprawdziwych informacji i przeprosin - oświadczył Kwiatkowski na konferencji prasowej. Wyraził nadzieję, iż prezes PiS przeprosi go i nie będzie musiał kierować sprawy do sądu.

Zdaniem szefa klubu PO Zbigniewa Chlebowskiego, wypowiedź J. Kaczyńskiego była skandaliczna i haniebna. - Prezes PiS rzucił bezpodstawne oskarżenie pod adresem jedynego powołanego ostatnio wiceministra, sekretarza stanu Krzysztofa Kwiatkowskiego - zaznaczył.

Chodziło o Kwiatkowskiego?

Kwiatkowski został powołany na stanowisko wiceministra sprawiedliwości 4 lutego. W czwartek pojawiły się informacje, że kandydatem na wiceministra sprawiedliwości jest związany z PSL Tadeusz Nalewajk, który od grudnia 2007 do grudnia ub.r. był wiceministrem MSWiA. W 2008 r. Nalewajk podał się do dymisji, składając wniosek o autolustrację. Sąd Okręgowy uznał, że złożył prawdziwe oświadczenie lustracyjne o tym, że nie był tajnym współpracownikiem służb specjalnych PRL.

Chlebowski pytany, czy Jarosławowi Kaczyńskiemu nie chodziło o Nalewajka, powiedział: - Prezes PiS mówił wyraźnie o nominacji na wiceministra, a jedynym nominowanym jest Krzysztof Kwiatkowski. Nie ma o czym mówić.

Podziel się