Fot. Sergei Chuzavkov APKilka tysięcy mieszkańców Kijowa protestowało przeciwko działaniom stołecznych władz
Kilka tysięcy mieszkańców Kijowa protestowało przeciwko działaniom stołecznych władz. Nie podobają im się podwyżki opłat komunalnych, zwracają także uwagę na problemy w wypłacie pensji w miejskich przedsiębiorstwach.
Fot. Sergei Chuzavkov AP
Kilka tysięcy mieszkańców Kijowa protestowało przeciwko działaniom stołecznych władz
Fot. Sergei Chuzavkov AP
Kilka tysięcy mieszkańców Kijowa protestowało przeciwko działaniom stołecznych władz
Protestujący zablokowali główną ulicę Kijowa - Chreszczatyk, przy której znajduje się stołeczna Rada Miejska i siedziba mera miasta. Wśród demonstrantów byli ludzie w różnym wieku, począwszy od studentów, poprzez rodziców, którym władze chcą skasować darmowe kółka zainteresowań dla dzieci, po kierowców. Prywatni przewoźnicy apelowali o zapewnienie im normalnych warunków dla prowadzenia działalności gospodarczej. Z kolei kierowcy z zakładu obsługującego stołeczne autobusy, trolejbusy i tramwaje, żądali wypłaty zaległych pensji. Ostatnie pieniądze dostali w listopadzie. Na pensje skarżą się także dozorcy. Z kolei właściciele kiosków apelowali do mera o niewprowadzanie podwyżki opłat za prowadzenie działalności.
Organizatorzy protestu to pozostające w opozycji do władz miasta Bloki Julii Tymoszenko i Witalija Kliczki oraz stołeczne związki zawodowe i komuniści.