Alert24: Rokita wyprowadzony w kajdankach. Czytaj>> "Czekamy na skargę policji" - Wiemy o sprawie, ale nie wszczęliśmy jeszcze oficjalnie śledztwa. Dopiero gdy dotrze do nas skarga policji, postępowanie można uznać za otwarte - powiedział Bruemmel. - To tylko formalność - dodał.
Jego zdaniem dochodzenie może potrwać około miesiąca. Obejmie zbadanie dowodów i przesłuchania świadków i stron.
"Rokicie grozi najwyżej grzywna" - Jeśli dojdzie do procesu, to myślę, że za zarzuty, o jakich wspomniano, grozi najwyżej grzywna. O wysokości zdecyduje już sędzia. Zależy to też od zamożności pozwanego - powiedział.
Według rzecznika policji w Ingolstadt w Bawarii Hansa Petera Kammerera, przeciwko Janowi Rokicie trwa postępowanie w związku z podejrzeniem o naruszenia nietykalności cielesnej, zakłócenia spokoju oraz naruszenia ustawy o komunikacji lotniczej.
Doniesienie Rokitów Prokuratura w Landshut będzie też prowadzić sprawę związana z doniesieniem państwa Rokitów na postępowanie funkcjonariuszy. Według konsul generalnej w Monachium Elżbiety Sobótki, która pośredniczyła w sprawie, indywidualna skarga w sprawie incydentu została złożona.
Konsulat w Monachium w nocy z wtorku na środę udzielił Janowi i Nelly Rokitom pomocy na komendzie policji w Monachium oraz poręczył za byłego posła, dzięki czemu prokuratura zrezygnowała z kaucji.
Lufthansa nie chce komentować zarzutów państwa Rokitów pod adresem stewardessy.