Podczas konferencji prasowej
Jarosław Kaczyński skomentował niedawny incydent na monachijskim lotnisku z udziałem Jana i Nelli Rokitów. Prezesa
PiS zadziwia zachowanie niemieckiej policji, która - zdaniem relacji posłanki PiS - potraktowała b. polskiego parlamentarzystę w sposób brutalny.
Zdaniem Kaczyńskiego, takie potraktowanie polskiego polityka w obcym kraju jest niedopuszczalne i nie wolno tego zlekceważyć ani tym bardziej uważać za powód do żartów.
Kaczyński powiedział, że jest mu przykro z powodu reakcji polskich obywateli na pokładzie samolotu, którzy nie chcieli pomóc Rokicie oraz polskich mediów. - Tylko jedna gazeta napisała jednoznacznie, że tu powinna być interwencja - zauważył były premier.
Prezes PiS podkreślał wielokrotnie, że nie mówi tego wszystkiego ze względu na to, że
Jan Rokita miałby być jego politycznym sojusznikiem. - Pan Rokita jako dziennikarz wobec nas jest często bardzo niesprawiedliwy i nieobiektywny - dodał Kaczyński.
Z kolei według Wojciecha Olejniczaka, wyrazy poparcia dla Rokity są potrzebne, ale w rozsądnych granicach.