- Nie ma powodu, żeby uważać rewelacje małżeństwa Rokitów za nieprawdziwe. Polski parlament powinien zainteresować się tą sprawę, bo chodzi o polskiego parlamentarzystę. Polska powinna w tej sprawie zadać pytania - powiedział w Radiu Zet Joachim Brudziński z PiS. - Współczuję - skomentował w TOK FM Jacek Kurski.
Fot. Dariusz GORAJSKI / AG
Joachim Brudziński
Fot. Krzysztof Karolczyk/AG
Jacek Kurski
Fot.Tomasz Wiech / AG
Nelly i Jan Rokita wracają do domu z Monachium, gdzie miał miejsce incydent na lotnisku
- Zawsze, jak Jan Rokita pojawiał się na lotnisku, to był popłoch, bo jest trudnym człowiekiem i nie chciał przechodzić przez bramki. Wykluczam, żeby pobił stewardessę - tak poseł PiS skomentował incydent z udziałem małżeństwa Rokitów w samolocie Lufthansy.
- Zawsze jest tak, że jeżeli naszemu obywatelowi dzieje się krzywda, to państwo polskie powinno reagować - mówi Brudziński. Wiemy jedno: że doszło do zatrzymania b. parlamentarzysty i pośredniego zatrzymania obecnej parlamentarzystki. Państwo polskie powinno w tej sprawie przynajmniej zadać pytania - uważa Brudziński.
- Współczuję, bo jeszcze do niedawna premier z Krakowa i wielka nadzieja - przynajmniej z własnej perspektywy - w polskiej polityce. Pozwala sobie zaistnieć w mediach w warunkach jakiegoś dziwacznego skandalu i nie potrafię tego po prostu ocenić. Z jednej strony, nie mogę uwierzyć, że jakaś stewardessa dała powód do tego rodzaju histerycznych okrzyków i awantur. Z drugiej strony dopóki się nie wyjaśni sprawy, trudno formułować jakieś bardziej radykalne oceny - mówił z kolei w TOK FM Jacek Kurski.
Jan Rokita został wczoraj wyprowadzony w kajdankach przez niemiecką policję z samolotu na lotnisku w Monachium po awanturze, która zaczęła się od sporu o miejsce pozostawienia płaszczy. Rokitowie twierdzą, że to stewardessa sprowokowała konflikt, a policja obrażała Jana Rokitę. Zapowiadają pozwanie przewoźnika. Lufthansa w odpowiedzi na nasze pytania wydała komunikat bardziej niż lakoniczny.
TVN24 wyemitowała też nagranie wykonane telefonem komórkowym przez jednego z pasażerów. Wyprowadzany z samolotu Rokita krzyczy: - Ratujcie! Niemcy mnie biją!
- Słyszałem to nagranie, dosyć rozpaczliwe - stwierdził Brudziński.