"To nie jest dobry czas na takie gesty"

Politycy z rozwagą, ale krytykują decyzję marszałka Bogdana Borusewicza o odwołaniu wizyty przewodniczącego Senatu Islamskiej Republiki Pakistanu Mohammedmiana Soomro - Ja bym takiej decyzji nie podjął - mówi poseł Paweł Graś.
W związku z zamordowaniem przez talibów Polaka w Pakistanie marszałek Senatu Bogdan Borusewicz odwołał wizytę w Polsce przewodniczącego senatu z Pakistanu . Wizyta miała trwać od czwartku do soboty.

Zdaniem marszałka wizyta nie miałaby sensu, bo przebiegałaby w cieniu śmierci Polaka. Czy decyzja jest słuszna - Nie wyobrażam sobie rozmów o współpracy w takiej atmosferze. Borusewicz nie chciał powiedzieć, czy ma żal do władz Pakistanu o to, że Piotr Sz. zginął. Pojawiły się bowiem komentarze, że reakcja władz była niewystarczająca. - Nie naciągnie mnie pani na żadne zwierzenia - mówił marszałek.

Paweł Graś, poseł Platformy Obywatelskiej - To jest decyzja emocjonalna, ale pan marszałek podjął ją samodzielnie. To pewnie wyraz dezaprobaty wobec niewystarczających działań rządku pakistańskiego. Ale nie zapominajmy, że trzeba jeszcze z Pakistanem współpracować, w celu m.in. sprowadzenia ciała polskiego inżyniera do Polski. Poza tym Pakistan jest ważnym sojusznikiem i członkiem koalicji antyterrorystycznej. Czy ta decyzja może odbić się nie korzystnie na przyszłość? Nie wiem, musimy poczekać na oficjalną reakcję Pakistanu. Gdybym ja miał podjąć tę decyzję, to bym jej nie podjął - mówił z rozmowie z Gazeta.pl poseł Graś.

Decyzję marszałka próbuje tłumaczyć poseł PO Andrzej Halicki z sejmowej komisji spraw zagranicznych. - Żałoba to nie jest najlepszy moment na takie gesty - mówił reporterowi radia TOK FM.



Decyzji marszałka Senatu nie rozumie też europoseł PiS Ryszard Czarnecki.



Według niego, jest to wyrazem bezsilności i przejawem polityki gestów.