Eluana Englaro nie żyje

awe, AFP. PAP IAR
09.02.2009 , aktualizacja: 10.02.2009 15:40
A A A Drukuj
Włoszka Eluana Englaro, która od 17 lat znajdowała się w stanie wegetatywnym, nie żyje - podała włoska agencja ANSA. Kobieta zmarła w domu opieki w Udine. W piątek odłączono ją od aparatury, która sztucznie odżywiała kobietę. Śmierć Eluany pogrążyła w żałobie całe Włochy.
Sprawa Eluany, stała się przedmiotem zaciekłych sporów zwolenników życia i prawa do śmierci
Fot. FRANCO DEBERNARDI AP
Sprawa Eluany, stała się przedmiotem zaciekłych sporów zwolenników życia i prawa do śmierci
Sprawa Eluany, stała się przedmiotem zaciekłych sporów zwolenników życia i prawa do śmierci
Fot. AP
Sprawa Eluany, stała się przedmiotem zaciekłych sporów zwolenników życia i prawa do śmierci
Zwolennicy prawa do eutanazji we Włoszech
Fot. FRANCO DEBERNARDI AP
Zwolennicy prawa do eutanazji we Włoszech
O śmierci Eluany Englaro poinformował włoski minister zdrowia. Oświadczenie o jej śmierci wygłosił w trakcie nadzwyczajnego posiedzenia Senatu, który obradował nad ustawą mającą uratować życie kobiety. Informację potwierdził także ojciec Eluany, Beppino Englaro. - Tak, ona od nas odeszła - oświadczył. Englaro unikał dalszych komentarzy w tej sprawie. Sprawa Eluany, stała się w Włoszech przedmiotem zaciekłych sporów o prawo do śmierci.

Rok temu bliscy Eluany wygrali sądową batalią o prawo do śmierci kobiety. Rodzina domagała się odłączenia jej od aparatury, która karmiła i podtrzymywała życie kobiety w stanie wegetatywnym. Prawicowy rząd wspierany przez Watykan sprzeciwiał się prawu do śmierci Englaro. Próbował w ekspresowym tempie uchwalić ustawę, która zakazywałaby zaprzestania karmienia osób w stanie wegetatywnym. Informację o śmierci Eluany senatorowie uczcili minutą ciszy. Członkowie rządu oświadczyli, że pomimo śmierci zamierzają i tak przyjąć ustawę.

W piątek lekarze ze szpitala w Udine, gdzie przebywała kobieta wstrzymali jej karmienie. Od 17 lat temu kobieta znajdowała się w stanie wegetatywnym, po tym jak uległa wypadkowi samochodowemu.

Włosi w żałobie

Śmierć Eluany Englaro pogrążyła Włochy w żałobie. Ojciec 38-letniej kobiety, który przez kilkanaście lat zabiegał o to, by pozwolono jej umrzeć i w listopadzie otrzymał na to zgodę Sądu Najwyższego, poprosił, by go nie szukano i pozostawiono w spokoju.

W obliczu tej tragedii przystoi milczenie, oświadczył na wiadomość o śmierci Eluany Englaro prezydent Włoch Giorgio Napolitano. Szef państwa odmówił w piątek podpisania rządowego dekretu, zakazującego przerywania sztucznego karmienia osób w stanie wegetatywnym, co zdaniem Silvio Berlusconiego było faktycznym przyzwoleniem na eutanazję. Premier powrócił dziś do tego tematu, wyrażając żal, że nie udało mu się uratować Eluany.

Czy to było morderstwo?

Watykański minister zdrowia, kardynał Javier Lozano Barragan, powiedział, że należy ustalić, czy przyczyną śmierci kobiety było przerwanie jej karmienia cztery dni temu, wówczas należałoby mówić o morderstwie. Dodał, że modli się za duszę Eluany Englaro, a także prosi Boga, by wybaczył "to wszystko, co jej zrobiono".

Apel o ciszę

Ubolewanie z powodu okoliczności, w jakich zmarła młoda kobieta wyraził rzecznik Watykanu ksiądz Federico Lombardi. Zaapelował on o ciszę i skupienie i wyraził nadzieję, że Włochy zdobędą się niebawem na ustawę chroniącą ludzkie życie w jego końcowej fazie.



Podziel się