- Kiedy premier kraju, którego obywatela porwano mówi publicznie, że Polska nie będzie płatnikiem okupu - to jest to bardzo zły sygnał wysłany do porywaczy. To był oczywiście błąd premiera Tuska - ocenił Ryszard Czarnecki. Według gościa radia TOK FM "teraz można mówić o współodpowiedzialności moralnej" premiera.
Zdaniem eurodeputowanego Prawa i Sprawiedliwości Donald Tusk powinien zachować się tak jak przywódcy Francji, Niemiec i Włoch, którzy unikali publicznych deklaracji, kiedy dochodziło do porwań obywateli tych krajów. - Premier zupełnie niepotrzebnie mówił o tym, że Polska nie będzie płacić okupu. Takie wypowiedzi utrudniają w sposób jednoznaczny uwolnienie porwanego - mówił Czarnecki. Dlatego
właśnie można mówić o współodpowiedzialności moralnej" premiera Tuska.
Mała aktywność MSZ
Polityk podkreślał, że to sejmowa Komisja do Spraw Służb Specjalnych powinna ocenić podjęte przez rząd działania. Ale jak powiedział jego zdaniem "rząd w tej sprawie działał zbyt mało systematycznie". - Kalendarium działań przedstawione wczoraj przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie jest zbyt obfite - mówił Czarnecki. - Jeżeli szef MSZ spotyka się dwa razy z panią ambasador Pakistanu, to nie jest to aktywność, która rzuca na kolana - dodał eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości.