Talibowie szykowali się do uwolnienia Polaka?

rik
08.02.2009 , aktualizacja: 08.02.2009 19:36
A A A Drukuj
Według świadka, do relacji którego dotarli dziennikarze TVN, talibowie szykowali się do uwolnienia Piotra S. Po zerwaniu rozmów przez pakistański rząd Polak miał zginąć.
Piotr Stańczak
Fot. dawn.com
Piotr Stańczak
- Talibowie zostali poinformowani, że odzyskają swoich ludzi przed upływem północy w piątek. Po tym ogolili Piotrowi brodę I oddali mu jego własne spodnie i koszule, by je ubrał, ponieważ oczekiwali, że zostanie on przekazany rządowi w zamian za ich ludzi - powiedział Mumtaza Bangasha - Pakistańczyk, który twierdzi, że nagrał wyemitowany w zeszłym roku apel porwanego w Pakistanie polskiego inżyniera. Porywacze mieli przesunąć ostateczny termin spełnienia ich żądań "o 48 godzin po namowie starszyzny negocjującej uwolnienie".

- Jednakże w piątek rano rozmowy zerwano. Był całkiem zdrowy, ale wyglądał słabo. Na jego twarzy malowało się zdenerwowanie I zmartwienie - powiedział Bangasha. Pakistańczyk twierdzi, że talibowie przewozili Piotra S. z miejsca na miejsce. - Kiedy przenoszono go do nowego miejsca nigdy nie zasłaniali mu oczu, ani nie skuwali go kajdankami by nie wzbudzać podejrzeń u ludzi mieszkających w tym rejonie - powiedział.

Materiał, do którego dotarł "Superwizjer TVN", nagrano ok. 12 godzin przed domniemaną śmiercią pracownika Geofizyki Kraków. Bangasha mówi, że Polak karmiony był tym samym jedzeniem, które jedzą talibowie, a czasem nawet jadał lepiej niż oni.

Piotr S. miał możliwość dzwonienia - Telefon był mu dostępny, ale on nigdy nie chciał do nikogo dzwonić - powiedział Bangasha

Podziel się