Zalecenie dotyczy również unikania przez dygnitarzy sytuacji, w których mogliby być zamieszani w skandale obyczajowe. Rosyjski prezydent Dmitrij Miedwiediew wydał, według cytowanego źródła, wewnętrzne zarządzenie, aby wysocy urzędnicy wybierający się na zagraniczne urlopy informowali go najpierw pisemnie o terminie i miejscu, w którym zamierzają wypoczywać.
Jak napisał w ostatnim tygodniu
dziennik "Kommiersant", Miedwiediew zirytował się, gdy usłyszał, że trzej wysocy funkcjonariusze rosyjscy udali się do luksusowego ośrodka alpejskiego Courchevel, od kilku lat ulubionego miejsca wypoczynku rosyjskich oligarchów i wysokich urzędników.
Prasa bulwarowa opisywała ze szczegółami, jak wypoczywali w Courchevel Władimir Kożyn z administracji kremlowskiej, szef Federalnej Służby Ochrony Jewgienij Murow i prezes Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego Leonid Tiagaczow.
Courchevel, ze swymi słynnymi i kosztownymi noworocznymi "rosyjskimi nocami", niezmiennie przyciąga uwagę prasy, odkąd przed dwoma laty francuska
policja zatrzymała tam podczas wielkiej operacji przeciwko prostytucji multimilionera Michaiła Prochorowa.
Według "Kommiersanta" Miedwiediew bardzo źle przyjął to, że osoby z jego otoczenia wybierają na miejsce wypoczynku i zabawy superluksusowe, modne kurorty, znane ze skandali obyczajowych, przyciągające paparazzich i w ogóle uwagę mediów.