W trakcie spotkania prezesa Geofizyki Kraków, Leopolda Sułkowskiego, z mediami nadeszło nieformalne potwierdzenie zabicia Polaka. Powiedział o tym Donald Tusk w Monachium. - Potwierdzenie musi być oparte na dowodach. Nie potrafię tego skomentować - powiedział prezes Geofizyki. Na dowody będzie też czekał w Pakistanie specjalny negocjator, Zenon Kuchciak.
Dopóki nie zobaczę, będę działał - powiedział w rozmowie telefonicznej
radiu TOK FM. Jeszcze dzisiaj miał się spotkać z przedstawicielem pakistańskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.
Chwilę wcześniej mówił, że w firmie jeszcze tli się iskierka nadziei.
- Jeszcze wczoraj informacje pozwalały mieć nadzieję, że będzie pozytywne rozwiązanie tej sytuacji - powiedział dziennikarzom Leopold Sułkowski, prezes zarządu Geofizyki Kraków, gdzie pracował, prawdopodobnie zabity przez talibów, Piotr Stańczak. Dodał, że wszyscy w firmie są zszokowani i przeżywają.
Przypomniał, że
Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie potwierdziło jeszcze oficjalnie śmierci polskiego inżyniera. - Tli się iskierka nadziei - dodał prezes.
Zapewnił, że rodzina porwanego ma zapewnione wsparcie psychologiczne. Zaapelował, żeby oszczędzić jej intensywnych kontaktów z mediami.