Wchodził właśnie z kolegą do sklepu, gdy zobaczył stojącego na chodniku mężczyznę. Podszedł do niego, uderzył go pięścią w twarz, po czym kontynuował zakupy. Pokrzywdzony z poważnymi obrażeniami ciała trafił do szpitala. Zajście zarejestrowały kamery monitoringu. 22-letniemu Adrianowi Ż. grozi teraz do 5 lat wiezięnia.
Fot. Policja
Mężczyzna nie przejmował się, że po jego ciosie ofiara upadła i nie dawała oznak życia
Do zdarzenia doszło w centrum Nowego Dworu Mazowieckiego. Wówczas to operator miejskiego monitoringu zauważył na ekranie wzmożony ruch przy okolicznym sklepie. Jeden z mężczyzn najwyraźniej wyszedł na spacer z psem i stał na chodniku. W pewnym momencie do sklepu przyszli dwaj mężczyźni. Jeden z nich niespodziewanie podszedłdo stojącego i uderzył go w twarz.
Pokrzywdzony upadł na plecy i nie dawał żadnych oznak życia. Na agresorze nie zrobiło to specjalnego wrażenia. Wszedł do sklepu, potem wyszedł, przeszedł obok leżącego, spojrzał na niego, minął go i odszedł.
Operator natychmiast powiadomił dyżurnego, który wysłał patrol i powiadomił karetkę. Pokrzywdzony został przewieziony do szpitala.
Po wielokrotnym obejrzeniu nagrania z monitoringu, ustaleniu i przesłuchaniu świadków, policji udało się w końcu zatrzymać agresora. Okazał się nim 22-letni Adrian Ż. Teraz grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.