Analityk i komentator Aimal Khan, pracujący w jednym z instytutów politologicznych w Islamabadzie poinformował
Polskie Radio, że kilka dni temu został poproszony przez osobę z Unii Europejskiej o sprawdzenie, czy inżynier jest bezpieczny. Rozmówca Polskiego Radia kontaktował się z porywaczami i dowiedział się, że Polak żyje i nadal jest w ich rękach. Według niego, ludzie przetrzymujący Polaka są w nastroju do prowadzenia negocjacji i targów.
Aimal Khan uważa, że sytuacja nadal jest trudna, choć liczy na pozytywny rozwój wydarzeń. Twierdzi, że porywacze przedłużą ultimatum o kilka dni, ale jeżeli nie będzie odpowiedzi, to sytuacja stanie się trudna do przewidzenia.
Według informacji innych ekspertów, porywacze stawiają żądania polityczne dotyczące uwolnienia aresztowanych talibów oraz wycofania sił rządowych z terytoriów plemiennych, gdzie walczą one z ekstremistami. Skłonni są także do rozmowy o okupie.
Nie ma na razie żadnych nowych informacji od porywaczy polskiego inżyniera w Pakistanie. Od wczorajszego wieczora, kiedy minął termin ultimatum, porywacze nie skontaktowali się z władzami w Islamabadzie ani z polskimi dyplomatami.
Rzecznik polskiego MSZ Piotr Paszkowski przypomina, że Zenon Kuchciak był już w tej sprawie w Pakistanie. - Został on ustanowiony specjalnym wysłannikiem ministra już 3 miesiące temu. Jest to zatem kolejna wizyta w naszej placówce w Islamabadzie i kolejna runda negocjacji - dodał Paszkowski w rozmowie z Polskim Radiem.
W rękach trudnych do zidentyfikowania grup przebywa obecnie w Pakistanie, oprócz Polaka, także Chińczyk, Amerykanin, Afgańczyk i Irańczyk. W niewoli pozostaje także pewna grupa urzędników lokalnej administracji pakistańskiej.