Tusk: Klich nie położył dymisji na stole

met
04.02.2009 , aktualizacja: 05.02.2009 08:24
A A A Drukuj
Jak ktoś kładzie przede mną dymisję, to ja ją przyjmuję - stwierdził w "Kropce nad i" premier Donald Tusk. - Ja nikogo nie zmuszam do bycia ministrem - tłumaczył premier Tusk. Zaprzeczył tym samym porannym słowom ministra Klicha w Radiu Zet, który stwierdził, że położył dymisję na stole.
Premier ogłasza w sobotę,gdzie ministrowie znaleźli oszczędności. Tusk po całym dniu pracy na konferencji wystąpił bez krawata
Fot. Wojciech Olkuonik / AG??????
Premier ogłasza w sobotę,gdzie ministrowie znaleźli oszczędności. Tusk po całym dniu pracy na konferencji wystąpił bez krawata
Tusk wyjaśnił, że minister obrony położył inny dokument, że jest do dyspozycji. Powiedziałem mu, że wiem , że jest do dyspozycji, jak wszyscy - relacjonował Tusk.

- Położyłem dymisję na stole, ale pani tego nie powie.... - powiedział na antenie Radia Zet minister Klich nie wiedząc, że audycja już się rozpoczęła. Słowa te padły po zakończeniu rozmowy na antenie Radia ZET. Zaraz po niej - jest druga cześć rozmowy, która później zamieszczana jest w internecie. Bogdan Klichnie wiedział, że wywiad już się rozpoczął.

Z Kaczyńskim bez przyjemności

Premier zadeklarował też, że spotka się z Jarosławem Kaczyńskim, chociaż "bez specjalnej przyjemności". Monika Olejnik dopytywała kiedy dojdzie do spotkania. Tusk nie chciał odpowiedzieć. W końcu odparł, że niedługo.

- W tym czasie, kiedy będziemy mówili ludziom, że trzeba oszczędzać, to wydawanie pieniędzy na spoty i plakaty jest skandalem - odpowiedział Tusk pytany o plan likwidacji finansowania partii z budżetu. Jak podkreślił "to moralnie nieetyczne". Jego zdaniem nie powinno się wydawać dziesiątek milionów na partie. Projekt ma zdecydowanych przeciwników wsród większości partii politycznych. Pytany o to premier stwierdził, że znajdzie sposób na to, żeby przekonać partie. - Nie pozwolę by Platformę obwiniano, że inni się do tych pieniędzy przyspawali - stwierdził. Podkreślił, że PO chce dobrowolnie zrezygnować z budżetowych pieniędzy.

Premier pytany był także o przeprosiny, jakie Jarosław Kaczyński wystosował do inteligencji na kongresie PiS. - Ja jestem prosty facet z podwórka, więc jak Jarosław Kaczyński przepraszał inteligencję, to pewnie nie mnie - powiedział Tusk.

Podziel się