MSZ: zebrał się sztab kryzysowy ws. porwanego

dżek, mar, IAR, PAP
04.02.2009 , aktualizacja: 04.02.2009 12:56
A A A Drukuj
W Ministerstwie Spraw Zagranicznych zebrał się sztab kryzysowy, w związku z ultimatum porywaczy, którzy przetrzymują porwanego polskiego inżyniera. 30 stycznia talibowie zagrozili, że jeśli do dzisiejszego wieczora władze Pakistanu nie wycofają armii z terytoriów plemiennych i nie wypuszczą z więzień innych talibów, Polak zginie.
Polski inżynier prosi na filmie o spełnienie żądań porywaczy
Fot. dawn.com
Polski inżynier prosi na filmie o spełnienie żądań porywaczy
Dziś mija ultimatum ws. porwania Polaka

MSZ w środę po południu prawdopodobnie dojdzie do kolejnego spotkania sztabu. Według rzecznika MSZ Piotra Paszkowskiego, wszyscy członkowie sztabu kryzysowego są ze sobą w stałym kontakcie. "W momencie przekazania nowych wiadomości, w tym o próbie kontaktu ze strony porywaczy, zostaną one od razu przekazane jego członkom" - podkreślił rzecznik MSZ.

Tymczasem polska prokuratura nie informuje o śledztwie ws. porwania Polaka w Pakistanie, które wszczęte zostało na początku października ub.r.

Prokuratura Krajowa w zamiejscowym wydziale w Krakowie odmawia podania jakichkolwiek informacji w sprawie porwanego Polaka. - Mówimy o czymś, co jest dobrem najwyższym, czyli o życiu ludzkim - uzasadnił naczelnik wydziału prok. Marek Wełna.

Partnerka inżyniera do rządu: Pomóżcie

We wtorek z dramatycznym apelem o pomoc w uwolnieniu Polaka wystąpiła jego partnerka. - To krzyk rozpaczy. Mój i mojego dziecka. Zróbcie wszystko, co się da, by go uwolnić - powiedziała radiu TOK FM Dorota Bartula, wieloletnia partnerka życiowa polskiego inżyniera więzionego w Pakistanie.

Do uprowadzenia Polaka przyznali się talibowie z organizacji Tehrik-e-Taliban. Ta informacja nie została jednak w jednoznaczny sposób potwierdzona przez niezależnych ekspertów. Negocjacje z porywaczami prowadzi Ministerstwo Spraw Wewnętrznych w Pakistanie.

Pracownik Geofizyki Kraków został uprowadzony 28 września 2008 roku, około 200 km na południowy zachód od stolicy Pakistanu Islamabadu. Uzbrojeni napastnicy zabili trzech towarzyszących mu Pakistańczyków, a następnie wywieźli go w nieznanym kierunku.

14 października ubiegłego roku pojawiło się nagranie wideo, na którym Polak prosi pakistański rząd o spełnienie żądań porywaczy. Domagali się oni uwolnienia więzionych w Pakistanie talibów. Na filmie mężczyzna czyta z kartki apel o ocalenie, prosi pakistański rząd, by ten spełnił żądania porywaczy.

Śledztwo w sprawie uprowadzenia wszczęła polska prokuratura. O prowadzeniu śledztwa w Krakowie zadecydowała tzw. właściwość miejscowa, czyli miejsce działania spółki zatrudniającej porwanego.

W Pakistanie porwano 30 policjantów

Podziel się