Graś: W miejscu, gdzie porwano Polaka dziś uprowadzono 30 policjantów

ga gazeta.pl
04.02.2009 , aktualizacja: 04.02.2009 08:59
A A A Drukuj
- W rejonie, gdzie przetrzymywany jest porwany Polak dziś zostało uprowadzonych 30 pakistańskich policjantów - mówi były minister do spraw specsłużb Paweł Graś w RMF zapewniał, że nasze służby robią wszystko, by uwolnić porwanego, ale dodał: - Nie ma możliwości, by GROM przeprowadził tam samodzielną akcję.
Polski inżynier prosi na filmie o spełnienie żądań porywaczy
Fot. dawn.com
Polski inżynier prosi na filmie o spełnienie żądań porywaczy
W Pakistanie mija dzisiaj termin ultimatum, postawionego przez porywaczy polskiego inżyniera władzom tego kraju. Porywacze grożą zabiciem Polaka, jeśli nie zostaną spełnione ich żądania polityczne. Domagają się od Islamabadu wycofania wojsk rządowych z ich terytoriów plemiennych, a także zwolnienia z więzień aresztowanych talibów.

Terytorium nie dla Gromu

Były minister ds. specsłużb Paweł Graś zapewnił rano w RMF, że Polska robi wszystko, by doprowadzić do uwolnienia Polaka. - Ten przypadek jest analizowany i monitorowany codziennie przez Centrum Antyterrorystyczne. Nasze służby są w stałym kontakcie ze służbami pakistańskimi. Kilka dni temu miała miejsce wizyta na "bardzo wysokim szczeblu" grupy Polaków w Pakistanie, również w tej sprawie - dodał Graś. Co przyniosła wizyta? Szczegóły nie są znane.

- Sytuacja jest o tyle trudna, że Polak jest przetrzymywany na pograniczu pakistańsko afgańskim, na terenie nie kontrolowanym przez nikogo. Tam trwają bez przerwy walki. Polak nie jest jedynym porwanym. Dzisiaj mamy informacje, że dokładnie w tym terenie zostało uprowadzonych 30 pakistańskich policjantów, wczoraj wysadzono tam strategiczny most - mówił Graś. Dodał, że według jego wiedzy Polak jest bez przerwy przewożony, nie jest długo przetrzymywany w jednym miejscu. - Nie ma możliwości, by GROM przeprowadził tam samodzielną operację. Nie ma takiego państwa, które na tym terenie mogło by przeprowadzić taką operację - mówił w RMF Graś.

Uprowadzenie policjantów

Do wspomnianego przez Grasia uprowadzenia 30 policjantów doszło w dolinie Swat na północnym zachodzie kraju, gdzie armia pakistańska od lata zeszłego roku prowadzi zakrojoną na szeroką skalę operację przeciwko miejscowym islamistom. Jak poinformował szef lokalnej policji Dilawar Khan, bojownicy talibscy otoczyli posterunek w miejscowości Shamozai w dolinie Swat i po trwającej 24 godziny bitwie wysadzili w powietrze budynek oraz uprowadzili 30 funkcjonariuszy.

W dolinie trwa obecnie ofensywa armii przeciwko miejscowym talibom, powiązanym z Al-Kaidą a kontrolującym od końca 2007 roku znaczną część tego regionu. Tylko we wtorek w starciach z armią zginęło co najmniej 35 bojowników islamskich.

Wysadzony most

Wczoraj talibowie wysadzili most na przełęczy Chajber między Afganistanem a Pakistanem. Oznacza to odcięcie głównego szlaku zaopatrzeniowego dla sił zachodniej koalicji walczących w Afganistanie. Obecnie ruch na całej trasie jest wstrzymany. Przez przełęcz Chajber biegnie jeden z dwóch szlaków łączących Pakistan z Afganistanem; przechodzi przez nią droga łącząca Peszawar z Kabulem. W ostatnich miesiącach islamscy bojownicy przypuścili tutaj wiele ataków, starając się udaremnić zaopatrzenie wojsk w Afganistanie.

Według amerykańskiego Departamentu Stanu 75 procent zaopatrzenia, w tym 40 procent paliwa dla wojska w Afganistanie, USA wysyła przez Pakistan.

Podziel się