Rząd przyjął dziś projekt oszczędności na łączną kwotę 19,7 mld zł. Minister finansów poinformował, że rząd zaoszczędzi 10 miliardów w resortach i województwach; pozostała suma 9,7 mld zł wynika z nowej formy finansowania wydatków infrastrukturalnych.
Prezydent powiedział, że jest zawsze gotów do spotkania z Donaldem Tuskiem. Tylko chcieć muszą obydwie strony - dodał.
Na pytanie, czy w związku z kryzysem zamierza podjąć jakieś szczególne kroki, na przykład zwołać Radę Gabinetową odparł: "w najbliższych dniach się państwo o tym przekonacie".
Dopytywany, czy realne jest zaoszczędzenie kilkunastu miliardów zł - co zapowiada rząd - prezydent podkreślił, że "zaoszczędzić zawsze można, powstaje jednak pytanie, czy dziura budżetowa nie będzie większa". - Mam nadzieję, że nie - dodał
Lech Kaczyński.
Prezydent: Powstaje pytanie, kto rządził lepiej... Zdaniem prezydenta, powstaje także pytanie, jaka jest filozofia rządu wychodzenia z tego kryzysu. - Oczywiście to kryzys nie tylko polski, on jest światowy, ale każdy kto patrzy obiektywnie musi powiedzieć, że okres hamowania w Polsce się zaczął grubo przed kryzysem, i z tego też trzeba wyciągać wnioski - stwierdził prezydent. - Bo Polacy muszą potrafić odpowiedzieć sobie na pytanie, kto rządził gorzej, a kto lepiej w Polsce - dodał. Przypomnijmy: partia brata prezydenta jest przeciw cięciom i za zwiększeniem deficytu budżetowego.
Lech Kaczyński pytany, czy działania, które podejmuje rząd są właściwe powiedział, że "będą to wspólnie oceniać". - Mam nadzieję, że będę miał okazję do rozmowy i z panem premierem, i ministrem finansów - zaznaczył.