W ostatnich dniach holenderskie Eureko, mające nieco ponad 30 proc. akcji PZU, złożyło propozycję ugody w trwającym od dziesięciu lat sporze o kontrolę nad spółką. Holendrzy zrezygnowaliby z odszkodowania za niewykonanie umowy prywatyzacyjnej, w zamian za co resort skarbu miałby sprzedać im 21 proc. akcji ubezpieczyciela po cenie 116 zł za udział. Minister skarbu taką ofertę odrzucił. - Nie sprzedam akcji po cenie sprzed dziesięciu lat, bo to byłby prezent dla Eureko wart 1,5 mld euro. Na koszt polskich podatników - mówił "Gazecie" minister skarbu Aleksander Grad. Nie wykluczał jednak podjęcia rozmów.
Wczoraj to potwierdził: MSP w najbliższym czasie wystosuje do Eureko zaproszenie "z propozycją agendy spotkania, określonych porozumień, umów o zachowaniu poufności", które - jego zdaniem - powinny być wcześniej zawarte. - Chcemy działać w taki sposób, abyśmy mieli pewność, że po stronie Eureko jest określona wola i chęć zawarcia ugody - zaznacza minister.