Kanclerz odniosła się do krytyki decyzji Benedykta XVI dotyczącej zdjęcia ekskomuniki z biskupów lefebrystów, w tym negacjonisty Richarda Williamsona.
Jak zaznaczyła, komentowanie wewnętrznych decyzji Kościoła nie jest w jej gestii, jednak w tym przypadku "chodzi o sprawę zasadniczą".
- Jeśli w wyniku decyzji Watykanu powstaje wrażenie, że można negować holokaust, oraz gdy chodzi o dobre relacje ze społecznością żydowską, nie można pozostawić tego bez konsekwencji - oceniła Merkel.
- Chodzi o to, by ze strony
papieża i Watykanu jasno postawiono sprawę, iż negowanie holokaustu nie może mieć miejsca, a pozytywne relacje z Żydami są konieczne. Moim zdaniem takie wystarczające wyjaśnienie jeszcze nie nastąpiło - dodała.
Merkel wypowiadała się na konferencji po rozmowach z przebywającym w Berlinie prezydentem Kazachstanu Nursułtanem Nazarbajewem.
W minionych dniach w Niemczech nasiliła się krytyka Benedykta XVI za rehabilitację biskupa lefebrysty Richarda Williamsona, który zanegował istnienie komór gazowych i zagładę milionów Żydów w czasie II wojny światowej.
Według raportu dziennika dziennik "Il Giornale"
za sprawą lefebrystów stoi spisek przeciw papieżowi.