Alaska szykuje się na wybuch wulkanu

Niebawem może dojść do wybuchu wulkanu Redoubt na Alasce - ostrzegają naukowcy. Od kilku dni geologowie obserwują nadzwyczajną aktywność wulkanu. Z krateru wydobywają się obłoki pary. Odnotowano też silne wstrząsy.


Zdaniem naukowców eksplozja wulkanu jest "bardzo prawdopodobna", jednak nie można na razie ustalić, kiedy do niej dojdzie. - Może wybuchnąć dzisiaj, może to się stać za dwa tygodnie, albo w ogóle do tego nie dojdzie - mówi telewizji FOX News geolog Tina Neal z Obserwatorium Wulkanów na Alasce.

- W tej chwili nie mamy pewności. Ja zakładam, że raczej do tego dojdzie. Istnieje jednak możliwość, że aktywność wulkanu ustanie i powróci on w stan uśpienia - dodaje.

Przebudzenie wulkanu. Kliknij na zdjęcie, aby obejrzeć galerię: Kliknij, by obejrzeć galerię Fot. Reuters

Niespokojny wulkan

W zeszłym tygodniu Obserwatorium Wulkanów zanotowało silne wstrząsy wulkanu. Geolodzy ogłosili "pomarańczowy alarm". Następny w kolejności "alarm czerwony" oznaczałby erupcję.

Według wulkanologa Dave'a Schneidera w piątek odnotowano najsilniejsze wstrząsy. Wulkan praktycznie "trząsł się bez przerwy". Obecnie naukowcy odnotowują nieco słabszą aktywność. Ciągle jednak jest ona większa niż zwykle.

- Wulkany czasem są jak dzieci. Każdy ma swoją własną osobowość, swój własny poziom sejsmiczności - powiedział Schneider. - Redoubt jest ponadprzeciętnie aktywny. To jeden z najbardziej niespokojnych wulkanów na świecie. - tłumaczy.

Mieszkańcy szykują się na wybuch

Mieszkańcy Alaski szykują się jednak do ewentualnej erupcji wulkanu. Mieszkańcy masowo wykupują ze sklepów maski przeciwpyłowe i filtry powietrza do samochodów.

Stacjonująca w pobliżu miasta Anchorage baza lotnicza Elmendorf przetransportowała część samolotów do bazy McChord w Waszyngtonie.



Na razie przeniesiono pięć samolotów transportowych C-17. - Staramy się chronić nasze maszyny, które dostarczają zaopatrzenia na misje w Iraku i Afganistanie - powiedział porucznik Erin Slaughter z bazy Elmendorf.

Do poprzedniej erupcja wulkanu Redoubt doszło w 1989 r. Chmura popiołu wyrzucona przez wulkan unosiła się nad obszarem o powierzchni 240 km. Pył zablokował silniki samolotu linii KLM, lecącego do Anchorage z 231 pasażerami na pokładzie. Pilotom udało się w trakcie lotu ponownie uruchomić silniki i samolot bezpiecznie wylądował.