Libertas dostanie z UE 200 tys. euro

mar, PAP
02.02.2009 , aktualizacja: 02.02.2009 20:00
A A A Drukuj
Eurosceptyczny Libertas dostanie z budżetu UE 200 tys. euro z tytułu uznania go za europejską partię polityczną - podają źródła w Parlamencie Europejskim. Partia Ganleya dostanie dotacje dzięki temu, że jej oddział zarejestrowano w Polsce.
Declan Ganley w czasie wizyty w Polsce
Fot. Rafał Michałowski / AG
Declan Ganley w czasie wizyty w Polsce
ZOBACZ TAKŻE
Jeszcze w poniedziałek wieczorem biuro Parlamentu Europejskiego ma w Strasburgu wydać pozytywną decyzję o uznaniu Libertas za europejską partię polityczną.

- Wiąże się z tym przyznanie dotacji z budżetu UE. Na rok 2009 dotacja wyniesie około 200 tys. euro - powiedziały źródła.

Kierowany przez irlandzkiego polityka Declana Ganleya Libertas, który popularność zdobył dzięki zwycięskiej kampanii na "nie" w irlandzkim referendum w sprawie Traktatu Lizbońskiego w 2008 roku, dziś otworzył polski oddział w Warszawie.

Wniosek o uznanie za europejską partię polityczną i o związaną z tym dotację Libartas złożył do PE już pod koniec ubiegłego roku.

Warunek: rejestracja w siedmiu państwach Unii

Zgodnie z unijnym rozporządzeniem z listopada 2003 r. taki status w UE dostaje paneuropejska partia, która jest reprezentowana przynajmniej w jednej czwartej krajów członkowskich (czyli w siedmiu) przez członków Parlamentu Europejskiego lub zgromadzeń narodowych lub regionalnych.

Ponadto partia w swym programie i działalności musi przestrzegać zasad, na których opiera się Unia Europejska, a zwłaszcza wolności, demokracji, poszanowania praw człowieka i podstawowych swobód i zasad prawa.

Partia musi też uczestniczyć w wyborach do Parlamentu Europejskiego lub wyrazić intencję uczestnictwa w najbliższych wyborach.

Ganleyowi udało się zebrać wystarczającą liczbę chętnych do współpracy z nim posłów znanych z eurosceptycznych poglądów z siedmiu krajów: (obok Irlandii) z Francji, Grecji, Bułgarii, Finlandii, Estonii i Polski. Szefem biura Libertas w Polsce został były poseł LPR Daniel Pawłowiec.

Ganley: To wyjątkowy dzień

Otwierając w poniedziałek siedzibę w Warszawie Ganley podkreślił, że Polska w ten sposób wpisuje się w powstanie nowego paneuropejskiego ruchu Libertas, który w różnych krajach UE w czerwcowych wyborach do Parlamentu Europejskiego wystawi kandydatów pod hasłem "Nie dla Traktatu z Lizbony".

- To jest wyjątkowy dzień dla całego stowarzyszenia i jednocześnie dowód dla Brukseli, że Libertas jest prawdziwie paneuropejskim ruchem politycznym, z którym musi zacząć się liczyć - powiedział Irlandczyk podczas spotkania z dziennikarzami.

Ganley powiedział też, że Libertas nie będzie polegać na unijnej dotacji przyznanej przez Parlament Europejski podczas kampanii wyborczej. - Nie, dopóki wyborcy nie przyznają nam mandatu, by wydawać pieniądze podatnika - zapewnił.

Wysokość dotacji obliczana jest na podstawie wielkości partii, czyli liczby jej członków. Ogółem w budżecie UE przeznaczone jest rocznie ok. 10 mln euro dla wszystkich europejskich partii politycznych (i współpracujących z nimi fundacji), z których największe to konserwatywno-chadecka partia prawicy - Europejska Partia Ludowa oraz Partia Europejskich Socjalistów.

Podziel się