Według Dorna słowa Kaczyńskiego przez partię zostały przyjęte z radością. To, jego zdanie świadczy o stanie, w jakim teraz znalazł się
PiS. - Jakaś zmiana tutaj jest - przyznał.
Były wiceszef PiS ocenił, że na kongresie powiedziano wiele słów, ale były to "słowa piątego szeregu". Przyznał, że mówiono o wolności gospodarczej, ale jest pytanie o wiarygodność przesłania. - Wiarygodne jest przesłanie o pokojowym prowadzeniu polityki, bo z tego co wiem partii do boju się nie poderwie - stwierdził.
- Przestawianie ludzi jak krzeseł trochę zmalało po tym kongresie, to krok wymuszony przez partię na Kaczyńskim ale to dobrze o nim świadczy - ocenił
Ludwik Dorn. Według niego partia dokonała na razie zmiany wizerunkowej, ale nie zmieniła przekazywanych treści. - Na razie zmieniono opakowanie - powiedział.
Brak zdjęć w albumie? "To upokarzające" - Nie jestem w stanie uwierzyć - tak Ludwik Dorn zareagował na pytanie o rozprowadzany na kongresie album Prawa i Sprawiedliwości. Według "Gazety Wyborczej" uczestnicy krakowskiego kongresu mogli w kuluarach kupić album fotograficzny o historii PiS.
W albumie nie pojawiają się jednak zdjęcia byłych, wyrzuconych z partii wiceprezesów. Oprócz Ludwika Dorna zbrakuje tam zdjęć Michała Ujazdowskiego i Pawła Zalewskiego.
- Gdyby to była prawda to jest to rzecz dla Kaczyńskiego i jego współpracowników tak ośmieszająca, że aż upokarzająca. Widzę tu całkowitą niespójność tego co mówiono, z tym co się robi - ocenił Dorn.
Historyczny album PiS. Znajdź Ludwika Dorna. Kliknij na zdjęcie, aby obejrzeć galerię:
Fot. Album PiS