Jacek Kurski: Platforma przynosi Polsce pecha

ga PAP
01.02.2009 , aktualizacja: 01.02.2009 15:06
A A A Drukuj
Jacek Kurski występuje na II kongresie PiS Jacek Kurski Fot. Krzysztof Karolczyk/AG Jacek Kurski występuje na II kongresie PiS
- W polityce jak w życiu trzeba mieć szczęście, PiS to była koniunktura, PO przynosi Polsce pecha - powiedział Jacek Kurski w żywiołowym wystąpieniu podczas kongresu PiS, które zapełniło na nowa salę plenarną obrad. Poseł punkt po punkcie krytykował rządy Platformy.
Jacek Kurski występuje na II kongresie PiS
Fot. Krzysztof Karolczyk/AG
Jacek Kurski występuje na II kongresie PiS
Jacek Kurski występuje na II kongresie PiS
Fot. Krzysztof Karolczyk/AG
Jacek Kurski występuje na II kongresie PiS
RAPORTY
- Trzeba umieć reagować na kryzys - podkreślił. - Mamy do czynienia z wielką bezradnością i wielką niemocą - dodał. - Ktoś powie kryzys światowy. Kochani, gdyby rządził Jarosław Kaczyński, żaden kryzys światowy nie byłby winny, byłby winny Jarosław Kaczyński! - podkreślił Kurski. Jego zdaniem, to PiS prowadził Polskę ku dobrobytowi, a Polacy zrozumieją to i partia Jarosława Kaczyńskiego już wkrótce odzyska ich sympatię.

Kurski zabierał głos w debacie o rodzinie, wykorzystał jednak okazję, by odnieść się do gorących "okołokongresowych" tematów. Chodzi o propozycję premiera Donalda Tuska, który chciał przyjechać na kongres PiS oraz o happening posła PO Janusza Palikota, który na swoim blogu relacjonuje obrady kongresu PiS, a nawet zamieścił na nim parodię głównego przemówienia prezesa PiS.

- Nasz kongres jest naszym świętem, jesteśmy gotowi do poważnej rozmowy o Polsce, ale dzisiaj jest święto Prawa i Sprawiedliwości. Cieszmy się z tego - mówił.

W sobotę Jarosław Kaczyński mówił o pokojowej polityce. Kurski zastrzegł, że trzeba wyraźnie "odróżnić wrogość, wojnę od konkurencji". - Marszałek Krzysztof Putra troszeczkę mnie skrytykował, że za dużo krytykowałem PO i że zapomniałem powiedzieć o jednej rzeczy, że skoro jest mowa o polityce rodzinnej to powinienem się pochwalić, że przyjechałem tu z całą rodziną - żartował Kurski kończąc przemówienie.

Podziel się