Tragedia w USA: Po stracie pracy zabił żonę i dzieci

mm, PAP
28.01.2009 , aktualizacja: 28.01.2009 08:47
A A A Drukuj
Mieszkańcy Wilmington po informacji o tragedii spotkali się w kościele Fot. Branimir Kvartuc AP Mieszkańcy Wilmington po informacji o tragedii spotkali się w kościele
Sfrustrowany utratą pracy mężczyzna zastrzelił we wtorek swoją żonę i pięcioro dzieci w wieku od 2 do 8 lat, po czym popełnił samobójstwo - donoszą amerykańskie media.
Sfrustrowany utratą pracy mężczyzna zastrzelił we wtorek swoją żonę i pięcioro dzieci
Fot. Damian Dovarganes AP
Sfrustrowany utratą pracy mężczyzna zastrzelił we wtorek swoją żonę i pięcioro dzieci
Sfrustrowany utratą pracy mężczyzna zastrzelił we wtorek swoją żonę i pięcioro dzieci
Fot. Damian Dovarganes AP
Sfrustrowany utratą pracy mężczyzna zastrzelił we wtorek swoją żonę i pięcioro dzieci
Policjant opowiada o zdarzeniu
Fot. Damian Dovarganes AP
Policjant opowiada o zdarzeniu
Przed popełnieniem zbrodni, Ervin Lupoe przefaksował telewizji KABC list wyjaśniający motywy swojego postępowania. Wynika z niego, że on oraz jego żona Ana zatrudnieni byli w szpitalu jako technicy medyczni, lecz oboje zostali zwolnieni. Aby wyjść z trudniej sytuacji, postanowili zabić siebie oraz dzieci: 2-letnich bliźniaków, 5-letnie bliźniaczki oraz 8-letnią córkę.

Stacja KABC powiadomiła o liście policję, lecz zanim funkcjonariusze dotarli do domu rodziny Lupoe w Wilmington na przedmieściach Los Angeles, wszyscy jej członkowie już nie żyli.

Jak powiedział kapitan Billy Hayes z lokalnej policji, z listu Ervina Lupoe wynika, że małżeństwo mogło utracić pracę z przyczyn dyscyplinarnych, a nie z powodu kryzysu gospodarczego.

Podziel się