Zaraz po wylądowaniu mężczyzna został przetransportowany do policyjnej jednostki. Teraz stanie przed sądem.
Do zbrodni, która zbulwersowała mieszkańców Gliwic, doszło w lutym ub. roku. Wszystko zaczęło się od zniknięcia 17-letniej Iwony. Rodzina natychmiast zgłosiła się do Policji. Poszukiwania trwały kilka tygodni, aż funkcjonariusze znaleźli jej ciało pod schodami przychodni, znajdującej się zaledwie kilkadziesiąt metrów od bloku, w którym mieszkała.
Śledztwo doprowadziło policjantów do Rafała P., kolegi dziewczyny i prawdopodobnego sprawcy zbrodni. Ustalono, że to on był ostatnią osobą, która widziała Iwonę żywą. Wszystko wskazywało na to, że mężczyzna zabił, bo ofiara nie chciała z nim być. Funkcjonariusze zaczęli poszukiwania. Za mężczyzną został wystawiony list gończy.
Jak się okazało, mężczyzna opuścił Polskę pod koniec października. Natychmiast wydano za nim Europejski Nakaz Aresztowania. Policjanci wytropili go w Liverpoolu - korzystając z pośrednictwa oficera łącznikowego w Wielkiej Brytanii. Pod koniec grudnia zatrzymali go angielscy policjanci. Rafał P. był zaskoczony tym, że policja odnalazła go za granicą.
Gliwiccy śledczy będą chcieli teraz ustalić rzeczywistą przyczynę zbrodni przesłuchując zatrzymanego. Za zabójstwo grozi mu dożywocie.
Serwis policyjni.pl poleca: Wpadł poszukiwany przez polską i niemiecką policję